REKLAMA
REKLAMA

Flores: Po wejściu Kroosa musieliśmy zrobić krok w tył

Konferencja prasowa trenera Espanyolu
REKLAMA
REKLAMA

Quique Sánchez Flores wziął udział w konferencji prasowej po meczu z Realem Madryt. Trener katalońskiej drużyny powiedział, że jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Przyznał również, że jego drużyna popełniła drobne błędy przy golu Karima Benzemy.

– Nawiązaliśmy rywalizację. Mieliśmy odczucie gry na wysokiej intensywności. Byliśmy uważni i spisywaliśmy się dobrze. Nigdy nie będę narzekał na to, jak rywalizują moi zawodnicy. Popełniliśmy błędy, ale jesteśmy na właściwej drodze. Wyniki przyjdą.

– Potrzebujemy spokoju i chwili do refleksji. Nie chcemy myśleć o wynikach. Kiedy rywalizujesz, wcześniej czy później zwycięstwo przyjdzie. Graliśmy dzisiaj z wielkim przeciwnikiem, bardzo zorganizowanym i mieliśmy swoje szanse. Jesteśmy zadowoleni.

– Mieliśmy pecha, strata gola była ciosem. Ta bramka bardzo nas zaskoczyła. To boli, ponieważ nie byliśmy w takiej sytuacji. Graliśmy z charakterem i intensywnością. Z większym spokojem utrzymywaliśmy się przy piłce, mieliśmy cel. Poprawimy jeszcze drobne błędy, które pojawiły się przy drugim golu. Chłopcy już nie mogą dać z siebie więcej niż dzisiaj.

– Musimy wzmocnić strukturę defensywną, która później się rozwinie. David bardzo mi się podoba na obronie. Co do Diego, to wiedzieliśmy, że może grać na środku pomocy.

– Dla mnie zagranie ręką Ramosa było ewidentne, a sędzia być może tego nie widział. Słychać było uderzenie w rękę, a nie w twarz, ale to są wymówki. My szukamy pracy, a nie wymówek. Ramos zrobił to dobrze, był sprytny.

– Real Madryt grał wieloma ustawieniami, potrafią je stosować. Nie mogliśmy jednak się pogubić i dobrze zaplanowaliśmy ten mecz.

– Mecz można podzielić na dwie części. Jedną do momentu kontuzji Casemiro i drugą po zmianie. Modrić i Ramos byli zawodnikami do krycia. Wejście Kroosa sprawiło, że ich opcje rozegrania się zwielokrotniły. Musieliśmy zrobić krok w tył. Chcieliśmy wyjść wyższym pressingiem, ale nogi tego nie wytrzymują. Nie możemy wychodzić do rywala przez cały czas.

– Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy utrzymywaliśmy się przy piłce. Potrafiliśmy ją rozgrywać, a trudno jest odebrać posiadanie Realowi Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA