REKLAMA
REKLAMA

Jorge Jesús: Gdybym został na ławce, nie przegralibyśmy

Konferencja trenera rywali
REKLAMA
REKLAMA

– Znamy swoją wartość. Rozegraliśmy 88 niemal perfekcyjnych minut, ale Real odrobił stratę w pięć minut i wszystko, co zrobiliśmy wcześniej, nie zdało nam się na nic. Real miał wiele okazji, ale nie potrafił się przebić. Cristiano przełamał niemoc ze stałego fragmentu, a zmiany pozytywnie na nich wpłynęły. Kiedy na boisku zameldowali się nowi zawodnicy, zaczęliśmy tracić kontrolę. Według mnie Sporting pokazał się bardzo dobrze, ale zabrakło nam doświadczenia. Real zawsze wierzy do końca, ma mocną psychikę i udało się odrobić straty – powiedział Jorge Jesús na konferencji prasowej.

– Myślę, że przegranie w taki sposób jest bardzo trudne. Wczoraj pytaliście mnie, czy możemy wywalczyć trzy punkty. Byliśmy bardzo blisko, ale odjeżdżamy pokonani. Według mnie nie zasłużyliśmy na porażkę.

– Zmieniłem Martinsa i Silvę, bo uważałem, że w tamtej chwili potrzebowaliśmy czegoś innego. Podjąłem taką decyzję i już. To wyłącznie sprawy sportowe.

– Wygrana zawsze podnosi wartość, ale jeżeli nie zwyciężasz, ludzie patrzą na rezultat. Jednak graliśmy bardzo dobrze i musimy zapamiętać te dobre zagrania, które prezentowaliśmy przez 88 minut.

– Odesłanie na trybuny? Piłkarze Realu Madryt dyskutowali z arbitrem i nic się nie działo, a mi na to nie pozwolono. Zaprotestowałem w sprawie faulu, który nie został odgwizdany. Wywalili mnie i tyle, nie chcę więcej o tym mówić. Gdybym pozostał na ławce, nie przegralibyśmy tego meczu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA