Real Madryt i José Pékerman znowu mają nie po drodze. Stosunki Hiszpanów z selekcjonerem Kolumbii są z każdym razem coraz gorsze. Tym razem nie chodzi jednak o jego wypowiedzi, a o działania.
Wszystkiemu winny jest powrót Jamesa ze zgrupowania reprezentacji. Kolumbia drugi mecz w czasie tej przerwy rozgrywała w Brazylii. Marcelo i Casemiro zaraz po meczu wylecieli do stolicy Hiszpanii, gdzie pojawili się o 5:05 czasu lokalnego w czwartek. To pozwoliło im na uczestnictwo w czwartkowym treningu. Klub uznał, że podobnie będzie w przypadku Jamesa.
Pékerman jednak na to nie pozwolił i kazał swojemu kapitanowi wrócić z drużyną do Bogoty, co opóźniło całą podróż. Kolumbijczyk zameldował się w Madrycie dużo później i nie trenował w czwartek. Przed starciem z Osasuną zostaną mu przez to jedne zajęcia w piątek, więc trudno spodziewać się, że Zidane wystawi go do gry nawet z ławki.
Kolejne starcie Realu z Pékermanem
Tym razem chodzi o powrót Jamesa do Madrytu
REKLAMA
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się