REKLAMA
REKLAMA

Real odbudowuje stosunki z federacją

Informacje dziennika MARCA
REKLAMA
REKLAMA

Tuż po czwartkowym losowaniu Ligi Mistrzów i ogłoszeniu Cristiano Ronaldo najlepszym zawodnikiem w Europie w ostatnim sezonie miało dojść do spotkania Ángela Maríi Villara, prezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, z Pedro Lópezem Jiménezem, trzecim wiceprezesem Realu Madryt, który w klubie zajmuje się budowaniem i utrzymywaniem stosunków z różnymi podmiotami w świecie piłki.

Celem ponad półgodzinnej rozmowy miało być zbliżenie klubu do federacji i próba odbudowy relacji, która w ostatnich latach z różnych powodów była bardzo słaba. Jednym ze skutków tej zimnej wojenki jest między innymi to, że reprezentacja Hiszpanii ostatni raz na Bernabéu grała w lutym 2011 roku, a organizacja finału Pucharu Króla na stadionie Realu Madryt jest na dzisiaj po prostu niemożliwa.

Najważniejszym aspektem rozmowy i tego nowego otwarcia miały być jednak sprawy administracyjne w La Lidze. Real Madryt od lat tracił wpływy w federacji i dzisiaj praktycznie wszyscy po stronie Królewskich są zgodni, że pod względem bilansu kar, sędziowania i codziennych aspektów dotyczących rozgrywek Królewscy są poszkodowani względem innych organizacji, a szczególnie Barcelony. Postanowiono, że trzeba coś z tym zrobić.

Po powrocie Florentino do klubu w 2009 roku stosunki z federacją były bardzo słabe, a w niczym nie pomogło nawet to, że prezes Królewskich w 2007 roku został jednym z dyrektorów Villara w związku. Dialog między obiema organizacjami istniał jedynie przez José Ángela Sáncheza, dyrektora generalnego klubu, i Jorge Péreza, sekretarza generalnego RFEF, którego Real miał nawet po cichu wspierać w walce o fotel prezesa federacji. Ten jednak został przez to na razie odsunięty od najważniejszych spraw, więc klub miał zdecydować, że czas odbudować przynajmniej w jakimś stopniu stosunki z Villarem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA