Estadio Santiago Bernabéu będzie dziś sceną, na której po raz pierwszy w La Lidze pokaże się nowy talent Królewskich. Mowa oczywiście o Marco Asensio, który fantastycznym początkiem sezonu wyważył sobie drzwi do podstawowego składu.
Pierwszym występem przed własną publicznością pomocnik podsumuje spektakularny miesiąc. Wyjściowa jedenastka i gol w Superpucharze Europy, pierwszy zdobyty tytuł klubowy, a później powtórka z rozrywki i trafienie na Anoecie w debiucie ligowym. Dwa spotkania, dwie bramki i poczucie, że Bernabéu znalazło w nim nowego idola.
Wszystko wskazuje na to, że Marco po raz kolejny wybiegnie na murawę od początku. Wyprzedził Isco, który z powodu kontuzji nie został powołany, i Jamesa, który najprawdopodobniej znów rozpocznie na ławce, czekając na swoją chwilę. Taki dorobek w niespełna miesiąc i w wieku 20 lat, które kończył, będąc jeszcze na wypożyczeniu w Espanyolu i jedynie marząc o dołączeniu do Królewskich.
Teraz Asensio walczy o zaufanie i regularne występy, gdy do gry wrócą Cristiano i Benzema – nietykalne ogniwa ekipy Zidane'a. Dopiero po ich dołączeniu do zespołu tak naprawdę okaże się, czy trener utrzyma pozycję pomocnika i wciąż będzie dawał mu szanse na podbijanie serc madridistas.
Domowy chrzest Asensio
Debiut na Santiago Bernabéu
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się