REKLAMA
REKLAMA

Nowa szansa Varane'a

Francuz walczy o pierwszy skład
REKLAMA
REKLAMA

Dziś wieczorem Raphaël Varane jest pewniakiem do gry w pierwszym składzie na Anoecie, Francuz, który w tym sezonie będzie grał z numerem 5 na plecach, będzie chciał odbudować swoje miejsce w składzie Królewskich. Varane wystąpił już od początku w meczu o Superpuchar i tym razem postara się nie dopuścić do tego, by para Pepe-Ramos wypchnęła go poza wyjściową jedenastkę. Pepe nie zagra na pewno. W okresie przygotowawczym dołączył do zespołu później po wygranych Mistrzostwach Europy. Realizował w Valdebebas specjalny plan przygotowany przez Zidane'a i swoje minuty dostanie zapewne w meczu przeciwko Celcie.

Problemy Varane'a zaczęły się w ubiegłym sezonie, chociaż na początku nic nie wskazywało, by Francuz mógł usiąść na ławce. Zaczynał w podstawowym składzie pod wodzą Beníteza, W 18 meczach, w których Hiszpan prowadził Królewskich, Varane zagrał w 12, a w 10 z nich od początku. Zebrał wtedy łącznie 885 minut, a jego dalsze występy uniemożliwiła kontuzja. Jego sytuacja zmieniła się jednak wraz z przyjściem Zidane'a.

Statystyki pokazują, że Varane pozostawał ważnym zawodnikiem dla swojego rodaka. Pod jego wodzą zagrał 14 spotkań w lidze, w tym aż 13 w pierwszym składzie. Ale w Lidze Mistrzów królowała para Pepe-Ramos. Ostatni raz pełne spotkanie zagrał w pierwszym meczu 1/8 finału z Romą. Później dostał już tylko minutę w rewanżu z Wolfsburgiem. Ponadto w jego grze nie było widać pewności, którą pokazywał w poprzednich sezonach. Stąd takie błędy jak chociażby „podarowanie” drugiej bramki Rayo w kwietniowym meczu na Vallecas. W ubiegłych tygodniach mówiło się o możliwym odejściu Varane'a. Francuz jednak zdecydował się zostać i walczyć o swoje. Pierwsza szansa już dziś wieczorem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA