Niedziela będzie smutnym dniem dla Estebana Granero. Hiszpan przywita w San Sebastián „swój” Real Madryt z trybun. Do tego Baskowie naciskają, żeby pomocnik opuścił ich zespół.
Już pod koniec ostatniego sezonu pojawiały się informacje, że canterano Królewskich będzie jednym z graczy do odstrzału, bo trenerzy szukali skrócenia kadry, a w środku pola stawiali na innych zawodników. Ostatecznie Granero został w zespole, ale jego sytuacja nie poprawia się. Nie otrzymał powołania na ostatni sparing, a dyrektor Loren otwarcie stwierdził, że pomocnik ma otwarte drzwi do odejścia.
Granero normalnie pracuje z ekipą, ale otrzymuje mocne sygnały od klubu i trenerów. W środę na minimeczu jego miejsce w składzie zajął młodziutki Alejandro Sanz. Nic nie wskazuje na to, żeby Hiszpan zmieścił się w kadrze na mecz z ekipą Zidane'a. Granero nie ma szczęścia do starć z Królewskimi. W poprzednim sezonie przed spotkaniem na Bernabéu doznał kontuzji, a mecz na Anoecie przesiedział na ławce. Zagrał za to w obu pojedynkach w sezonie 2014/15, gdy obie ekipy wygrały po meczu. Rok wcześniej nie występował z powodu kontuzji kolana.
Cała ta sytuacja ma miejsce, gdy piłkarz coraz mocniej myślał o pozostaniu w Kraju Basków na dłużej. Granero identyfikuje się z San Sebastián i myśli o tym, żeby zostać w tym mieście po zakończeniu kariery.
Trudny moment dla Granero
Hiszpan raczej bez szans na grę
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.