Dyrektor sportowy Sevilli, Monchi, wypowiedział się na temat przegranego przez jego zespół meczu o Superpuchar Europy. Hiszpan uważa, że jego drużyna była bardzo blisko zdobycia tego tytułu i nie może być zadowolony z tego, że ostatecznie przypadł on Realowi Madryt. Monchi twierdzi też, że los bywa przewrotny i tym razem, to Andaluzyjczycy musieli pogodzić się z utratą bramki w doliczonym czasie gry.
– Porażka przeciwko Realowi Madryt to bardzo ciężki cios. Nie możemy być zadowoleni z tego, że mieliśmy już tytuł w rękach, ale go straciliśmy. Podchodziliśmy do meczu z nadzieją na zwycięstwo. Tak samo jak w roku ubiegłym byliśmy blisko, jednak przegraliśmy. Finał był dla nas okrutny dwukrotnie.
– Zespół był wierny temu, co trener mówił przed spotkaniem. Czasem M'Bia strzeli bramkę w 93. minucie meczu, ale tym razem stało się to przeciwko nam. Jestem zadowolony z wizerunku drużyny. Przyjemnie zaskoczyła mnie to, że zespół ma predyspozycję ku temu, aby chcieć być bohaterem w takich meczach.
Monchi: Mieliśmy tytuł w rękach, ale go straciliśmy
Dyrektor sportowy Sevilli o meczu w Trondheim
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się