Marcelo zatrzymał się przy dziennikarzach przy strefie mieszanej. Przedstawiamy wypowiedzi Brazylijczyka, który był kapitanem Realu Madryt w meczu z Chelsea.
– Drużyna wykonała wielką pracę, ale widać, że jesteśmy na początku przygotowań, że to był dopiero drugi mecz. Chelsea grała już chyba cztery razy. Było jednak widać tą intensywność, której brakowało w pierwszym meczu.
– Dzisiaj mieliśmy agresywność i intensywność. Trzeba się cały czas poprawiać, ale dzisiaj było już lepiej, dużo lepiej niż w pierwszym meczu. To początek pracy i trzeba iść do przodu. Gdy wkładasz w mecz intensywność, to przychodzą wynik czy dobry wizerunek twojej gry. Naszym celem jest właśnie coś takiego: rozgrywanie każdego meczu jak finału. Dzisiaj poszło nam dobrze, chociaż końcówka trochę nas kosztowała.
– Zmartwienie Benzemą? Słuchaj, martwimy się każdym kontuzjowanym, ale mamy nadzieję, że będzie gotowy na kolejny mecz.
– Superpuchar? Będziemy cieszyć się tym meczem, tym finałem. Pokażemy te same chęci na wygranie spotkania, ale trzeba okazać szacunek rywalowi. Przygotowujemy się do tego starcia na maksa.
– Cieszę się z występu Mariano, zdobył naprawdę piękną bramkę.
– Świętowanie gola z ławką? Staram się świętować ze wszystkimi. Wszyscy tam byli i pobiegłem do ławki, bo oni nie grali, a ja lubię tworzyć rodzinę. Czuję się dobrze, ale nie jestem zaspokojony. Zawsze trzeba się poprawiać.
– Rozmawiałem z Diego Costą, ale nie pytałem o Atleti [śmiech].
– Starcie z Ancelottim? To będzie kolejny mecz. Pokażemy tam wszystko, co mamy, zagramy z intensywnością. Oczywiście Carlo był naszym trenerem i był dla nas bardzo dobry. Szanujemy go, ale nie ma znaczenia z kim gra Real, trzeba zawsze walczyć.
Marcelo: Trzeba rozgrywać każdy mecz jak finał
Brazylijczyk skomentował wygraną
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się