Gracz Sociedadu Labaka był tym, który sfaulował Brazylijczyka.
Jak to jest możliwe wygrać mecz w 6 minut?
Wiedzieliśmy, że musimy wybiec na boisko i dać z siebie wszystko przez te kilka chwil. Chcieliśmy wykorzystać jedną z górnych piłek granych na Morientesa, to miał być klucz do strzelenia bramki.
Jak wyglądała akcja w której Cię sfaulowano?
Dostałem piłkę, przyjąłem, spojrzałem na obrońcę i zrobiłem jeden z moich typowych zwodów. Nie wiedziałem czy to ja mam strzelać karnego. Ale byłem tak zdyszany tempem, które narzuciliśmy i dlatego lepiej, że strzelał go Zidane. (śmiech)
Wydawało sią, że wykorzystasz w końcu którąś z okazji...
Trzeba umiejętnie wykorzystywać grę w polu karnym przeciwnika. To zawsze ryzyko dla obrońców, a duża ruchliwość przynosi efekty. Zamierzam coraz częściej tam przebywać.
Jak się motywuje zespół by zagrać tylko kilka minut?
Czuliśmy się jak byśmy grali jakiś finał. Byliśmy skoncentrowani i pełni wiary w coś pozytywnego. Przyjechaliśmy do szatni 1,5 godziny przed meczem, rozgrzewka trwała pół godziny, a ja zagrałem tylko 4 minuty. Ale w nich wydarzyło się więcej niż w niejednym innym meczu. Nie zapomnę tego tak szybko bo czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłem. Jestem zaskoczony i zadowolony.
Zapomniałeś już o słowach krytyki pod adresem Twojej formy?
Po testach na wytrzymałość rzeczywiście było sporo krytyki, ale udowodniłem, że jestem graczem "wybuchowym", który lepiej czuje się na krótkich dystansach. To mój styl i on mi najlepiej wychodzi.
Mój typowy zwód dał karnego - wywiad z Ronaldo
Gracz Sociedadu Labaka był tym, który sfaulował Brazylijczyka.
REKLAMA
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się