REKLAMA
REKLAMA

Jesé blisko odejścia

Kanaryjczyk może zostać wypożyczony
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt otwiera Jesému drzwi do odejścia. Królewscy chcą przedłużyć kontakt z piłkarzem, który wygasa z końcem zbliżającego się sezonu i oddać go do innego klubu. Pomysł jest taki, by wychowanek przeszedł drogę podobną do tych Carvajala, Lucasa Vázqueza czy Moraty, którzy brylowali w innych drużynach, by ostatecznie wrócić do Madrytu i odgrywać w zespole kluczową rolę. Kanaryjczyk może zostać wypożyczony lub sprzedany z opcją wykupu, ponieważ jego przyszłość jest związana z Santiago Bernabéu.

Na ostatniej konferencji prasowej do tematu Jeségo odniósł się też Zinédine Zidane: „Jest członkiem drużyny. To prawda, że gdy patrzysz na poprzedni sezon, to nie rozgrywał za wielu minut… Jestem trenerem Realu i go chcę. Bardzo podoba mi się jako zawodnik. Jednak jeśli miałbym być jego przyjacielem czy kimś z rodziny, to cóż, powiedziałbym mu: «Szukaj minut, większej liczby minut». A może znajdzie je tutaj w Realu? [śmiech] Zobaczymy. Na razie jest w Realu, jestem z niego zadowolony, bo go znam i jego umiejętności”.

Florentino Pérez i José Ángel Sánchez, którzy przebywają w Kanadzie z drużyną, zajęli się już sprawą Jeségo, ponieważ Zizou nie chce, by wszystko za bardzo rozciągnęło się w czasie. Na pewno nie jest to na rękę samemu piłkarzowi, który przystąpił do okresu przygotowawczego z przekonaniem, że zostanie w stolicy Hiszpanii bez względu na sytuację Moraty. Zidane zawsze pokładał w Jesé wiele nadziei, mimo że ten nie rozegrał przed rokiem zbyt wielu minut – jedynie 1252 czyli 26,7% możliwych. Klub wierzy w atakującego, ale jeśli ten chce być w przyszłości gwiazdą Realu, musi udowodnić swoją przydatność poza Madrytem.

Kilkanaście klubów wyraziło już zainteresowanie usługami 23-latka. Faworytem wyścigu po gracza jest Borussia Dortmund, ponieważ takie rozwiązanie podoba się zarówno Królewskimi, jak i Jesému. Skrzydłowy Realu spotkałby się tam z rodakami – Bartrą i Mikelem Merino, co na pewno ułatwiłoby mu aklimatyzację w Niemczech. Jesé miałby też szansę na grę w Lidze Mistrzów. Piłkarzowi przyglądają się również Bayer Leverkusen i Espanyol. Kataloński klub zdaje sobie sprawę, że Asensio prawdopodobnie zostanie w Madrycie, a Jesé mógłby być jego idealnym następcą.

W kuluarach mówi się, że odejście Jeségo może być spowodowane także kwestiami pozasportowymi. W Madrycie z mieszanymi uczuciami odebrano ostatni teledysk do utworu piłkarza, na którym ten bawi się ze skąpo odzianymi dziewczynami.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (26)

REKLAMA