Cicinho po raz kolejny przyznał się do uzależnienia od alkoholu. Obrońca już kilka razy chodził na odwyk, ale ciągle ma problemy. Tym razem udzielił wywiadu telewizji ESPN, w którym opowiedział nowe historie. Cała rozmowa ma zostać pokazana we wtorek.
– Jestem gościem, który nie może wypić jednego czy dwóch drinków. Muszę pić do upadłego. Im bardziej moja kariera szła w dół, tym więcej piłem.
– Mówiono mi, że jeśli dalej będę tak żyć, to umrę. Paliłem po dwie paczki papierosów dziennie, więc jak miałem wytrzymywać po 90 minut? Trenowałem w Romie, ale wiedziałem, że w niedzielę i tak nie zagram. Piłem i paliłem z fałszywymi przyjaciółmi. Chodziłem na dyskoteki, gdzie nie przestawałem pić.
– Miałem spotkanie z Jezusem po wypiciu 18 caipirinhas [brazylijski koktajl] i 14 małych piw.
– Dzisiaj w kadrze piłkarze martwią się tylko o selfie, przeklęte zdjęcia! Jak leżą ich włosy i takie rzeczy. To już styl bycia, może być w porządku, ale brazylijska reprezentacja potrzebuje innego nastawienia. Dzisiaj widzę zawodników, którzy proszą, żeby nie grać na Copa América. Tak nie może być!
Przypominamy, że Cicinho już wcześniej opowiadał o tym, jak upijał się, gdy był graczem Realu Madryt.
Cicinho: Muszę pić do upadłego
Brazylijczyk znowu o swoich problemach z alkoholem
REKLAMA
Komentarze (93)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się