Siedemdziesiąt pięć minut Walijczycy musieli czekać na przebłysk swojego lidera, Garetha Bale'a. Przez niemal cały mecz przeciwko Irlandii Północnej było widać, że liczą przede wszystkim na skrzydłowego Realu Madryt. I znowu się nie zawiedli. Najlepszy strzelec EURO próbował wcześniej przedryblować niemal całą defensywę rywala, znów oddał bardzo dobry strzał z rzutu wolnego, ale to nie przynosiło skutku. Udało się dopiero wtedy, gdy pojawił się na lewej stronie i mocno próbował znaleźć miejsce między bramkarzem a linią obronną rywala. Tam pogubił się Gareth McAuley, który pokonał swojego bramkarza.
Mecz raczej nie porywał i przez długie momenty przypominał rozgrywki League One. Pod względem piłkarskim nie oglądaliśmy wielkiego widowiska, a obie drużyny raczej postawiły na batalię taktyczną. Irlandczycy długo potrafili znaleźć sposób na Bale'a i Ramseya, ale ostatecznie nie umieli utrzymać czystego konta przez dziewięćdziesiąt minut.
W pierwszej połowie Bale spisywał się słabo. Nie miał co prawda wsparcia w partnerach, ale sam też nie pokazał właściwie nic godnego uwagi. W drugiej nieco się rozpędził i to właśnie on z całej drużyny miał największy udział przy trafieniu McAuleya. Tym razem zabrakło błysku, ale i tak nie ma wątpliwości, kto jest liderem tej ekipy. Teraz Walijczycy mogą czekać na rywala w ćwierćfinale. Tam zagrają z Belgią lub Węgrami.
Walia – Irlandia Północna 1:0 (0:0)
1:0 McAuley 75' (gol samobójczy)
SKRÓT MECZU
Waliia: Hennessey; Gunter, Chester, A. Williams, Davies, Taylor; Allen, Ledley (63' J. Williams), Ramsey; Bale, Vokes (55' Robson-Kanu).
Irlandia Północna: McGovern; Hughes, McAuley (84' Magennis), Cathcart, J. Evans; C. Evans; Ward (69' Washington), Norwood (79' McGinn), Davis, Dallas; Lafferty.
Komentarze (168)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się