Pablo Laso po raz piąty z rzędu doprowadził koszykarski Real Madryt do finału Ligi Endesa i po raz piąty stoczy w nim bój z FC Barcelona. Trener opowiedział dziennikarzom o zbliżającej się serii.
– Czeka nas nowe wyzwanie. Sezon był między nami bardzo wyrównany, osiągnęliśmy taką samą liczbę zwycięstw, ale ze względu na różnicę w punktach nie mamy przewagi parkietu. Jest ona ważna, ale nie musi być decydująca – przyznał Laso.
– Jesteśmy świadomi, jak trudno wygrać mecz w Palau. Jeżeli chcemy być mistrzami, musimy wygrać tam jedno spotkanie. Uważam drużynę za przygotowaną, skoncentrowaną i świadomą tego, w jakim momencie sezonu jesteśmy.
– Na tym poziomie rozgrywek nie ma żadnej drużyny sprawnej w stu procentach. Podczas sezonu możesz doznać kontuzji, lepszych lub gorszych momentów formy. Fizycznie czujemy się dobrze, jedynie z małymi kłopotami, jak przeciążenie w łydce Reyesa, kłopoty z kręgosłupem Rudy’ego… Normalne sytuacje. Drużyna jest jednak kompletna i przygotowana.
– Jako trenerzy wiemy, że możesz wygrać 3:0 i będzie to trudniejsze niż rozegranie pięciu meczów. Ostatnia nasza seria play-off przeciwko Barcelonie była w poprzednim sezonie i w pierwszym, jak i trzecim meczu bardzo cierpieliśmy. Nie sądzę, aby była to seria tak jednostronna na naszą korzyść, jak wskazuje na to wynik 3:0.
– Podczas tego sezonu ligowego w dwóch meczach wyniki były podobne. Gdybyśmy wygrali na Teneryfie, bylibyśmy pierwsi. Sezon zasadniczy zaprezentował, że obie drużyny poradziły sobie bardzo dobrze, a ich poziom jest bardzo wyrównany.
Laso: Przewaga parkietu nie musi być decydująca
Przedmeczowa wypowiedź trenera
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się