José Néstor Pekerman, selekcjoner Kolumbii, po wygranym meczu z Paragwajem szeroko skomentował sytuację Jamesa. Atakujący miał nie wystąpić w tym spotkaniu z powodu problemów z barkiem, których nabawił się na otwarcie Copa América Centenario, ale ostatecznie rozegrał 90 minut, zaliczając asystę i bramkę. Trener po meczu jednak ujawnił, że chociaż rehabilitacja gracza Realu przebiegła znakomicie, nie oznacza to końca jego problemów.
– James to dla nas kluczowy zawodnik. Musieliśmy być wobec niego rozważni, ale nigdy nie skreśliliśmy jego występu. Wiedzieliśmy, że takie kontuzje z przemieszczeniem wymagają czasu. On musiał przejść przez mocną terapię, żeby zdobyć pewność siebie. Problem jest taki, że ten uraz może się odnowić. Kiedy piłkarzowi powiększa się torebka stawowa, to w pewnym momencie potrzebuje operacji, żeby to skorygować. Real Madryt jest tego świadomy i zna ten temat. Jego rehabilitacja była jednak teraz dobra i już dzisiaj rano byłem pewny, że zagra – powiedział selekcjoner.
W podobnej sytuacji w 2015 roku był Sergio Ramos, który we wrześniu doznał urazu barku w meczu z Szachtarem. Zawodnik odrzucał opcję operacji i stawiał na leczenie zachowawcze oraz grę na blokadach, co też doprowadziło do odnowienia urazu, podobnie jak w przypadku Jamesa (najpierw mecz z Romą, potem uraz w spotkaniu reprezentacji). Ostatecznie po Klasyku Hiszpan odpoczął przez trzy tygodnie i wrócił na boisko bez potrzeby operacji. Być może w przypadku Kolumbijczyka będzie podobnie. Kiedy opisywano przypadek Ramosa, przerwa po operacji miała potencjalnie wynieść od 6 do 8 tygodni.
Pekerman: James będzie potrzebować operacji
Selekcjoner o barku atakującego
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się