David de Gea czuje, że Real Madryt nie będzie chciał aktywować klauzuli, jaką bramkarz zawarł w kontrakcie z Manchesterem United. Zgodnie z nią, Królewscy mogliby zapewnić sobie transfer bramkarza za 50 milionów euro do 15 czerwca. Do tej daty pozostało dziesięć dni, a do tej włodarze klubu nie poinformowali o chęci wykupienia piłkarza ani działaczy Czerwonych Diabłów, ani Jorge Mendesa, agenta zawodnika.
Jak informuje AS, Floretino Pérez ciągle myśli o sprowadzeniu De Gei do Madrytu. Zinédine Zidane miał jednak poinformować, że jego bramkarzem jest Keylor Navas i liczy na jego pozostanie w klubie na przyszły sezon. Taką samą wiadomość miał przekazać reprezentantowi Kostaryki przed wylotem ze stolicy Hiszpanii. Prezes chce transferu, ale trener nie uważa go za potrzebny. Z Zizou zgadza się większość madridistas. W ankiecie Asa za pozostaniem Keylora opowiedziało się 79% użytkowników, a zaledwie 21% pozyskałoby De Geę tego lata.
Jednym z czynników, które zatrzymają De Geę na Old Trafford, może być zmiana trenera. José Mourinho już rozmawiał z bramkarzem i miał mu powiedzieć, że liczy na niego w przyszłym sezonie. Trener uważa, że Hiszpan jest jednym z filarów jego nowej drużyny i nie chce się go pozbywać. Stosunki tej dwójki mogą być zupełnie inne niż te, jakie David utrzymywał z Louisem van Gaalem, z którym niemal nie rozmawiał.
13 czerwca Hiszpania rozpocznie mistrzostwa Europy we Francji, a jej rywalem będą Czechy. Chociaż klauzula w kontrakcie De Gei ma obowiązywać do 15 czerwca, bramkarz chce wiedzieć, w jakiej drużynie będzie występować w przyszłym sezonie jeszcze przed pierwszym starciem EURO. Bramkarz Czerwonych Diabłów po raz pierwszy w karierze może odgrywać pierwszoplanową rolę w reprezentacji i chce się na tym skoncentrować w stu procentach. Rozmowy o transferze mogą wzbudzić zamieszanie. Tak czy inaczej, w ciągu kilku najbliższych dni wszystko powinno być jasne.
De Gea nie wierzy w swój transfer do Realu
Królewscy ciągle nie rozmawiali z United
REKLAMA
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się