REKLAMA
REKLAMA

Simeone: Dwa przegrane finały to dla mnie katastrofa

Wypowiedzi Argentyńczyka
REKLAMA
REKLAMA

Diego Simeone wziął udział w konferencji po finale Ligi Mistrzów. Przedstawiamy wypowiedzi trenera Atleti.

– Gratuluję Realowi, był lepszy w karnych. Gratuluję im kolejnego trofeum o takiej wartości. Źle zaczęliśmy spotkanie, ale mogliśmy szybko wyrównać. Nie odpuszczaliśmy. Oni mieli okazję, żeby zamknąć spotkanie, ale doprowadziliśmy do remisu i potem mecz zaczął być bardzo taktyczny. W dogrywce nikt nie miał siły, żeby móc przesądzić o wyniku. Byliśmy zmęczeni. Graliśmy też ze strachem porażki. Wiem, że nikt nie będzie pamiętać o drugim. Na pewno porażka w dwóch finałach to katastrofa i muszę to zaakceptować, by móc zaleczyć te rany.

– Zawsze wygrywa najlepszy. Real wygrał, bo był lepszy. Nie potrafiliśmy wygrać w karnych. Jedynym sposobem na dalszą drogę jest praca. To moment, żeby pomyśleć o mnie i w tym momencie właśnie to robię. Mówię teraz w emocjach, wolę to przemyśleć. Przegraliśmy dwa finały. W moim życiu nie było niczego łatwego. Dla Atlético dwa finały w trzy lata to coś cudownego, ale ja nie jestem zadowolony, dla mnie to katastrofa. Nie wiem, co boli najbardziej, chyba widok ludzi, którzy zapłacili za bilet i tutaj przybyli.

– Zidane? Szczęście trenowania jednej z trzech najlepszych ekip na świecie i zostania mistrzem ustawia cię na uprzywilejowanej pozycji.

– Opuszczenie klubu? Myślę o przemyśleniu sytuacji, nic więcej. Bardzo kocham Atlético, czuję się tu kochany, ale mówię to, co myślę. Nie byłoby czymś dobrym stwierdzenie, że nie pomyślę o przyszłości po dwóch przegranych finałach. Odejście? Zatrzymuję niewiele rzeczy, mówię o obecnych uczuciach. Te słowa wydają mi się logiczne po trudnej Lidze Mistrzów. Kocham tu być, ale nie byłoby dobre iść dalej bez przemyślenia tego, że przegrałem dwa finały.

– Słowa po porażce? Powiedziałem zawodnikom, żeby nie płakali, gdy dali z siebie wszystko. Futbol to los i dzisiaj nie był on nam pisany.

– Mówię, co myślę. Jestem wdzięczny zawodnikom, bo wysiłek przeciwko największym ekipom i wyrzucenie ich z rozgrywek oznacza mnóstwo rzeczy. Mam fantastyczną grupę, ale dla mnie najlepszy jest zwycięzca. Kiedy przegrywamy dwa z trzech finałów, ja jestem odpowiedzialny. Mieliśmy nadzieję, że zmienimy historię, ale nie udało się.

– Juanfan jest wkurzony. Powiedzieliśmy mu, że był ważny w karnych z PSV i że dzisiaj po prostu mu się nie udało.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (67)

REKLAMA