Stłuczenie Cristiano z wtorkowego otwartego treningu okazało się lekkie i niegroźne. Wczoraj Portugalczyk pracował na pełnych obrotach i nie wykazywał żadnych problemów z udem.
MARCA twierdzi, że w klubie panowało lekkie zmartwienie sytuacją atakującego, który w poprzednim tygodniu ostatnie dwa dni treningowe spędził na ćwiczeniach indywidualnych. Potem zespół miał dwa dni wolnego, a po powrocie do pracy zawodnikowi przytrafił się nieszczęśliwy uraz w ostatnich minutach zajęć. Mimo wszystko wczoraj te wątpliwości zniknęły, bo Cristiano miał pracować na maksa i przypominać najlepszą i najaktywniejszą wersję samego siebie.
Co ciekawe, dziennik dodaje, że zmniejszenie rytmu w poprzednim tygodniu to część planu, który ma pozwolić zawodnikowi podejść do finału na najwyższych obrotach. Zidane i klub wiele obiecują sobie po występie Ronaldo na San Siro i na razie to założenie zmierza w odpowiednim kierunku.
MARCA: Cristiano gotowy na maksa
Wątpliwości po stłuczeniu rozwiane
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się