Nikt nie zna swojego ciała lepiej niż Cristiano Ronaldo. MARCA twierdzi, że w taki sposób ludzie Realu Madryt usprawiedliwiają fakt, że w piątek i sobotę Portugalczyk nie pracował na pełnych obrotach z kolegami. Na dzisiaj nie ma ryzyka, że atakujący opuści finał, ale jest duże prawdopodobieństwo, że zagra w nim, nie będąc gotowym na 100%.
Zawodnik w porozumieniu z Zidane'em zdecydował się zdjąć nogę z gazu i postawić bardziej na odpoczynek po tym, jak znowu dał mu o sobie znać mięsień dwugłowy. Chociaż nie ma powodów do paniki, to wiadomości z początku weekendu rozbudziły alarm, bo w końcu mamy do czynienia z Cristiano Ronaldo. MARCA podkreśla, że na razie nie ma problemu, ale sytuacja wymaga rozsądnego podejścia do pozostałych przed meczem treningów.
Problem z tylną partią mięśni uda sprawił, że Ronaldo przegapił już kwietniowe mecze z Rayo, Sociedadem i City. Portugalczyk wrócił na rewanżowe starcie z Anglikami, ale potem nie dokończył spotkań z Valencią i Deportivo. Szczególnie ten drugi przypadek był niepokojący, ale Zidane poinformował, że atakujący zszedł w przerwie z powodu stłuczenia. Teraz Francuz po raz kolejny stawia na uniknięcie jakiegokolwiek ryzyka i do końca finałowego tygodnia ma oszczędzać swoją największą gwiazdę.
AS potwierdza, że w tym tygodniu Ronaldo będzie pracować według specjalnego planu, który ma mu pozwolić wyjść na murawę San Siro w jak najlepszej dyspozycji.
MARCA: Mięsień dwugłowy wysłał Cristiano ostrzeżenie
Specjalny plan Portugalczyka na ten tydzień
REKLAMA
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się