To, że Liverpool poszukuje klasowego napastnika wiadome jest już od dawna. Po tragicznej kontuzji Cisse, która wyeliminowała go z gry do końca sezonu, zarząd The Reds stanął w obliczu transferu zimowego. Mówi się tutaj o dwóch piłkarzach: Anelce i Morientesie. Jakoby o graczu Manchesteru City nie jest głośno, to sprawa Morientesa przybiera rumieńców. Kontakty agenta Hiszpana i przedstawiciela angielskiego klubu są coraz częstsze. Obie strony potwierdzają zainteresowanie. Sam Benitez, trener drużyny z miasta Beatlesów mówi, że pasuje on do nowo kreowanego stylu gry i jego koncepcji na zespół. Strasznie naciska na swojego pracodawcę, D. Mooresa.
I wreszcie doszło do zdjęcia masek. Klub z Anfield Road, który nie znajduje się w dobrej kondycji finansowej jest w stanie zapłacić za byłego reprezentanta Hiszpanii 5 milionów euro (ku przypomnieniu, wszystkie pieniądze zarobione w Champions Legue wpłyną na konto Auxerre. Będzie to zaległa spłata za reprezentanta Francji). Na pewno jednak nie usatysfakcjonuje to strony „Królewskiej”, która żąda dwa razy tyle. I tu kółko się zamyka. Jeżeli dalsze pertraktacje w tej sprawie zostaną podtrzymane, to będziemy mogli się spodziewać ciekawego okna transferowego.
5 mln za Morientesa
Klub z Anfield Road potrzebuje napastnika. Pada tu nazwisko Moro...
REKLAMA
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się