Real Madryt obserwuje Juana José Romero, trenera Betisu B, takie informacje podaje portal Defensa Central. Kontrakt Hiszpana wygasa 30 czerwca, więc jego przyjście nie wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. Juan miałby zasiąść za sterami Castilli, ponieważ przyszłość Ramisa nie jest jasna. Obecny szkoleniowiec rezerw Blancos otrzymał już kilka ofert z klubów z wyższej ligi, ale na razie nie podjął żadnej decyzji.
Królewscy chcieliby zatrzymać Ramisa w Castilli, taki jest cel, jednak zrozumieją, jeśli trener podejmie decyzję o odejściu. W takiej sytuacje władze klubu nie blokowałyby Hiszpanowi możliwości rozwoju. Z tego powodu przygotowywany jest plan B. Juan José Romero trafił do rezerw Betisu kilka miesięcy temu. Powierzono mu zespół w fatalnej sytuacji z zadaniem utrzymania go w Segunda División B. Ostatecznie mu się to nie udało, Andaluzyjczykom zabrakło kilku punktów. Mimo tego Romero ciągle jest ceniony za swoje wcześniejsze sukcesy.
W 2006 roku Romero objął drużynę Gereny z niewielkiego andaluzyjskiego miasteczka. Już w sezonie 2007/08 zdobył mistrzostwo drugiej ligi regionalnej i awans na wyższy poziom rozgrywkowy. Po kolejnych dwóch latach sięgnął po tytuł w pierwszej lidze regionalnej, co wiązało się z promocją do Preferente Sevillana. Te rozgrywki wygrał od razu w pierwszym sezonie, dzięki czemu Gerena dostała się do Primera Andaluza. W 2013 roku i na tym poziomie tryumfował, wprowadzając swój zespół do Tercera División, co było ogromnym sukcesem dla niewielkiego klubu. Tam również spisał się bardzo dobrze. Gerena zajęła trzecie miejsce i wzięła udział w play-offach o awans do Segunda División B. Nie udało się, ale wyniki Romero zostały dostrzeżone przez Betis, a teraz także przez Real Madryt.
Real Madryt szuka następcy dla Ramisa?
Trener Castilli ma oferty z innych klubów
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się