REKLAMA
REKLAMA

Carvajal: Dla mnie moglibyśmy rozegrać finał jutro

Wywiad dla Movistar+
REKLAMA
REKLAMA

Dani Carvajal po meczu udzielił wywiadu telewizji Movistar+. Przedstawiamy zapis tej rozmowy.

– Gratulujemy mistrzowi, oni wygrali. My walczyliśmy do końca, rozegraliśmy rekordową drugą rundę, byliśmy w niej najlepsi i być może zaszkodziły nam straty punktów z pierwszej części sezonu, przez to nie udało się osiągnąć celu.

Więc trzeba właśnie odnosić się do etapu z Benítezem w analizie dotyczącej braku mistrzostwa?
Cóż, wtedy byliśmy też tymi samymi zawodnikami. Sezon jest jednak długi, zaczyna się w sierpniu, a kończy w maju, więc jeśli rywal zdobył punkt więcej od nas, to trzeba mu pogratulować. Walczyliśmy do końca, byliśmy aktywni i teraz chcemy dobrze zamknąć sezon, dając naszym fanom La Undécimę.

Ta drużyna ma wielką wytrzymałość. W pewnym momencie Klasyku traciliście już trzynaście oczek do Barcelony.
Całkowicie. Drużyna była bardzo mocna. Widać to było właśnie na przykład w czasie tej wizyty na Camp Nou, kiedy wszyscy twierdzili, że jest już po lidze, ja nawet tak powiedziałem. Jednak na końcu to jest Real Madryt ze swoimi wartościami, które ja świetnie poznałem. Real nigdy się nie poddaje i chociaż się nie udało, to walczyliśmy do końca.

Do finału zostają wam dwa tygodnie. Dużo czasu? Mało czasu? Chcielibyście zagrać wcześniej?
Dla mnie moglibyśmy grać jutro. [śmiech] Naprawdę bardzo chcę zagrać już w tym meczu. Atleti i my mamy dwa tygodnie, to dużo czasu na przygotowania i analizę rywala. Chcemy pięknego finału z dobrym zakończeniem dla nas.

Po złej połowie zmieniliście trenera i walczyliście do końca w lidze czy doszliście do finału Ligi Mistrzów. Można więc powiedzieć, że ten sezon nie był zły?
Sezon jeszcze się nie skończył, ale nie sądzę, że był zły. Walczyliśmy do końca o mistrzostwo. Puchar Króla był tematem pozasportowym. Jesteśmy też w finale Ligi Mistrzów. 28 maja po meczu ocenimy czy to był dobry sezon, ale sądzę, że na dzisiaj można wyciągnąć pozytywną ocenę.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA