Álvaro Arbeloa po meczu udzielił wywiadu RealMadrid TV. Hiszpan odpowiadał na pytania jeszcze na murawie.
Nawet nie wiem, co ci powiedzieć w takim dniu, Álvaro. Ostatni mecz tutaj.
Tak, ostatni w miejscu, które było moim domem przez wiele, wiele lat. To spełnione marzenie móc pożegnać się z tymi wszystkimi ludźmi, którzy traktowali mnie tak dobrze przez te lata i którzy tyle ode mnie wymagali. To naprawdę spełnione marzenie.
Tymi wszystkimi ludźmi, z którymi łączyłeś się każdego dnia, których wzywałeś na plac Sagrados Corazones przed meczami, oni zawsze odpowiadali, prawda?
Tak, oczywiście. Real Madryt to ci ludzie. Oni są najważniejsi i tu pozostaną. My, zawodnicy, przychodzimy i odchodzimy, a tak naprawdę liczą się oni. To oni najbardziej cierpią, poświęcają czas, żeby się tutaj pojawić, wydają swoje pensje na mecze, oddają wszystko. Oni śnią o Realu Madryt, oni żyją Realem Madryt i to oni są Realem Madryt, to jest jasne.
Jak przeżyłeś te ostatnie minuty? Wszedłeś, walczyłeś, a to był praktycznie ligowy finał.
Starałem się wyjść z jak największą koncentracją, bo to był naprawdę trudny mecz, który mógł nam bardzo utrudnić sprawy, co było widać w końcówce. Kiedy zabrzmiał ostatni gwizdek, byłem bardzo zadowolony, bo pozostajemy z szansami do ostatniego dnia. Co do reszty, to nawet nie wiem, co mam powiedzieć.
Widzę, że jak wejdziesz do szatni, to chyba się rozkleisz.
Cóż... Prawda jest taka, że w środku trudno to wytrzymać, jest tyle uczuć… Naprawdę jeden człowiek nie zasługuje na tyle sympatii.
Zapytam w twoim stylu: dobrze się bawiłeś? Przyszedłeś tu właśnie po to, prawda?
Tak, przyszedłem tutaj dla tych siedmiu lat, dla dawania z siebie wszystkiego, dla oddawania życia temu klubowi, który tyle mi dał i wobec którego zawsze będę mieć dług.
Bardzo dziękuję, Spartaninie.
To ja dziękuję!
Arbeloa: Real Madryt to ludzie, oni są najważniejsi
Wywiad dla RealMadrid TV
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się