W samej końcówce wczorajszego meczu Realu Madryt z Manchesterem City Keylor Navas był zmuszony do interwencji poza polem karnym. Kostarykanin zażegnał niebezpieczeństwo, ale po powrocie do bramki położył się na murawie i wyraźnie trzymał się w okolicach ścięgna Achillesa. Bramkarzem Królewskich zajął się sztab medyczny. Navas kończył spotkanie z grymasem bólu na twarzy.
Choć sam piłkarz w strefie mieszanej przyznał, iż „czuje się dobrze”, to portal Libertal Digital donosi, że w klubie dmuchają na zimne. Jeszcze dziś Keylor przejdzie badania, które pozwolą wykluczyć ewentualny uraz w ścięgnie Achillesa. Wydaje się, że reprezentant Kostaryki zagra w niedzielę z Valencią (17:00, Santiago Bernabéu), jednak nie można wykluczyć, że w tym spotkaniu dostępu do bramki Los Blancos strzegł będzie Kiko Casilla.
Keylor ma problemy ze ścięgnem Achillesa?
W klubie będą dmuchać na zimne
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.