Kiedy Królewscy przygotowują się do meczu z Sociedadem, Cristiano haruje w swoim domu. Potrójne sesje ze swoim fizjoterapeutą Joaquínem Juanem mają pozwolić mu na występ w rewanżu z City. Co ciekawe, gazeta pisze już nawet o powrocie w poniedziałek do treningów z zespołem. Portugalczyk informuje o wszystkim Zidane'a. Dziennik utrzymuje, że nie ma żadnego naderwania mięśnia, a uraz cały czas ma być bardziej powierzchowny i krótszy w regeneracji. Dzisiaj nawet dodano, że nie potrzeba było leczenia komórkami macierzystymi. Przypomnijmy, że COPE podało, iż taki zabieg rozpoczął się już w czwartek.
Gazeta opisuje też sytuację Benzemy. Wczoraj potwierdzono, że zawodnik nie ma naderwania, a jedynie bardzo powierzchowne przeciążenie, które nie powinno przeszkodzić mu w powrocie na rewanż. Sam atakujący jest optymistą, ale zabezpiecza się przed wszystkim. MARCA informuje, że z Francji sprowadził zaufanych ludzi, kinezjologa i osteopatę. Klub ostrożniej podchodzi do tego przypadku i nie wydaje żadnych komentarzy, w których ktokolwiek powiedziałby o pewności występu. Co ważne, czytamy, że sam Benzema chce zregenerować się na 100% i nie chce powtórzyć historii z Vallecas czy Manchesteru, gdzie w żadnych z tych starć nie był w stanie rozegrać drugiej połowy.
Co ciekawe, AS przestał już pisać o naderwaniu i dzisiaj również podał, że ostatecznie Cristiano zrezygnował z leczenia komórkami macierzystymi. Portugalczyk był jednak w klinice Ruber, bo tam znajduje się jeden z najlepszych rezonansów magnetycznych na świecie, dzięki któremu można było wydać ostateczną diagnozę w sprawie jego kontuzji. Oczywiście ciągle nie jest ona w 100% znana dziennikarzom ani kibicom. Dzisiaj ta gazeta skupiła się bardziej na atakowaniu sztabu doktora Olmo, niż poinformowaniu o sytuacji Portugalczyka czy Benzemy.
MARCA: Cristiano i Benzema na dobrej drodze
Dziennik o sytuacji atakujących
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się