Po bezbramkowym remisie na Etihad Stadium Real Madryt musi zapewnić sobie awans do finału w najbliższą środę na Santiago Bernabéu. Historia dwumeczów na arenie międzynarodowej, w których w wyjazdowym spotkaniu było 0:0, napawa Królewskich optymizmem. W siedmiu z ośmiu takich okazji ostateczny triumf odnosili właśnie Los Blancos. Ostatnio rok temu – najpierw remis na Calderón, a później 1:0 u siebie i awans do półfinału.
Pierwsza taka sytuacja przyszła w sezonie 1958/59 w drodze po Puchar Europy. Wówczas rywalem Realu był Wiener, który z Madrytu wracał rozbity 1:7. W Pucharze Zdobywców Pucharów 1970/71 Bernabéu okazało się niezdobytą twierdzą dla Hibernians (5:0) i PSV (2:1). Dwa lata później podobny los spotkał Dynamo Kijów, które odpadło w ćwierćfinale Pucharu Europy, przegrywając w stolicy Hiszpanii 0:3. Na tym samym etapie z rozgrywkami pożegnał się Spartak Moskwa w sezonie 1980/81 (2:0). Puchar Zdobywców Pucharów 1982/83 w 1/16 finału Królewscy wygrali dzięki zwycięstwu u siebie 5:2.
Jedyny przypadek, w którym Real Madryt nie zdołał przechylić losów dwumeczu rozpoczętego bezbramkowym remisem na swoją korzyść, zdarzył się w Pucharze Europy 1990/91. Spartak Moskwa wziął rewanż po dziesięciu latach i wyeliminował Blancos w ćwierćfinale, wygrywając na Santiago Bernabéu 3:1.
Siedem awansów po 0:0 na wyjeździe
Historia na korzyść Królewskich
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.