Sergio Asenjo wrócił do pełni zdrowia po trzecim w karierze zerwaniu więzadeł w kolanie. Bramkarz Villarrealu odzyskuje miejsce w pierwszym składzie i dziś prawdopodobnie będzie strzegł dostępu do bramki El Submarino Amarillo w meczu z Realem Madryt na Estadio Santiago Bernabéu. Portero rozmawiał z dziennikiem MARCA o starciu z Królewskimi.
– Na tym etapie sezonu wszystkie drużyny grają o pełną pulę. Do rozegrania pozostały bardzo intensywne spotkania. To prawda, że Santiago Bernabéu nie jest dobrym miejscem dla żadnego zespołu. Dla nas to zaszczyt, że możemy tam grać i musimy się z tego cieszyć – wyznał Asenjo.
– W ubiegłym roku poradziliśmy sobie tam bardzo dobrze i mamy nadzieję, że uda nam się to powtórzyć. Nasza drużyna jest bardzo zrównoważona i rozgrywa interesujący sezon. Mam nadzieję, że zajmiemy czwarte miejsce, o które walczymy od teraz do końca sezonu.
– Bardzo dużo pracowałem, by wrócić do formy sprzed kontuzji. Trener daje mi grać i to jest najważniejsze. To piękna i zarazem trudna walka, biorąc pod uwagę wysoką formę moich kolegów: Aréoli i Barbosy – zakończył.
Asenjo: Wszyscy gramy o pełną pulę
Bramkarz Villarrealu przed meczem z Królewskimi
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się