Upadek mistrzów coraz bliższy. Odpadnięcia z europejskich rozgrywek na etapie najlepszej szesnastki udało się uniknąć, lecz seria ćwierćfinałowa potwierdziła, że koszykarski zespół Realu Madryt nie jest w tym sezonie przygotowany do obrony tytułu. Wszystko jest jeszcze możliwe, trzeba „tylko” dwukrotnie pokonać u siebie Fenerbahçe. Tradycyjnie już euroligowe wyzwania poprzedza weekendowy pojedynek ligowym. Tym razem będzie to jeden z klasyków hiszpańskiej koszykówki, rywalizacja z Joventutem.
Kataloński zespół, oficjalnie starający się o awans do play-offów, będzie chciał wykorzystać słabszy okres przeciwników i to, że ich głowę zaprzątać będzie coś innego. Zwycięstwo ligowe ma dla nich większą wagę niż dla madrytczyków, więc o motywacją i zaangażowanie martwić się nie trzeba. Kłopot jedynie w tym, że Joventut w meczach z najsilniejszymi ligowymi drużynami nie radzi sobie zupełnie. Każdą potyczkę z czołówką tabeli kończył dotychczas pokonany, jakby potwierdzając, że w tym roku ćwierćfinały Ligi Endesa nie zawitają do Badalony.
Ogromną zaletą nadchodzącego starcia jest to, że koszykarze Realu Madryt rozegrają je u siebie. Częściowo uznać je można jako formę leczenia po bardzo nieudanym tygodniu, a częściowo jako rozgrzewkę przed kolejnym, bardziej wymagającym. Jeszcze raz przy takiej okazji należy wspomnieć, że sekcja koszykarska ma podobne cele do piłkarskiej. Rozgrywki europejskie są dla niej obecnie priorytetem i to na nich jest skupiona, z nich będzie rozliczana.
Real Madryt zmierzy się z FIATC Joventut w niedzielę, o godzinie 19:30, w Palacio de los Deportes w Madrycie. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 28. kolejki rundy zasadniczej Ligi Endesa.
Koszykarze wracają do domu
Czeka ich starcie z Joventutem
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się