Chociaż kibice w pełni zaufają jedenastce, która wybiegnie dziś od początku, Zidane pamięta, że mecz może potrwać 120 minut. Jest świadomy faktu, że być może to zawodnik z ławki przesądzi o zwycięstwie i awansie do półfinału.
Mimo że trener skłania się ku wystawieniu tego samego składu, który wygrał na Camp Nou, nie wątpi w Jamesa, Isco, Jeségo czy Lucasa. Wie, że umiejętności któregoś z tych czterech piłkarzy mogą okazać się kluczowe w doliczonym czasie gry. Francuz ma luksus szerokiej ławki, która zapewnia mu możliwość odwrócenia losów spotkania i tchnięcia w drużynę nowego ducha w dowolnym momencie.
Nieobecność Isco i Jamesa może być zaskakująca, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Real potrzebuje co najmniej trzech goli. Wystawienie bardziej ofensywnie usposobionego zawodnika mogłoby wydawać się logicznie uzasadnione, ale Zidane w pełni ufa Casemiro. Jego pomysł oparty na cierpliwości sprawia, że to właśnie Brazylijczyk rozpocznie mecz, a Hiszpan i Kolumbijczyk zostaną na ławce.
Lucas i Jesé strzelili po golu w sobotnim starciu z Eibarem. Postawienie na któregoś z nich także doda Realowi Madryt argumentów w ataku. Kanaryjczyk trafił w meczu z Romą i zdecydowanie ułatwił Królewkim awans do ćwierćfinałów jeszcze w pierwszym spotkaniu. W rewanżu wyróżniał się Vázquez, który wszedł w 60. minucie.
Zidane zostawi w zanadrzu cztery rezerwowe pociski do wykorzystania w wyjątkowych okolicznościach. Cztery opcje korzystnego rozstrzygnięcia meczu. Cztery kolejne motywy, by wierzyć, że remontada jest możliwa i wcale nie musi rozpocząć się już w pierwszej minucie.
Rezerwowi kluczem do odrobienia strat?
Isco, James, Jesé i Lucas będą czekali na swoją szansę
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się