Dzisiaj mija sto dni, od kiedy Zinédine Zidane został wyznaczony do roli pierwszego trenera Realu Madryt. Ten wtorek to także dzień, w którym Francuz stanie przed najważniejszym zadaniem w nowej roli. Przed nim i przed jego piłkarzami jasny cel: odrobienie wyniku z Wolfsburga i awans do półfinału Ligi Mistrzów.
Statystyki są po stronie Królewskich. Od 4 stycznia, kiedy Zizou oficjalnie przejął stery w zespole, Real rozegrał dziewięć meczów u siebie, strzelając średnio 4,1 gola na mecz i tracąc mniej niż jeden. Do tego sześć pojedynczych wyników z tego okresu wystarczyłoby do wypełnienia dzisiejszych założeń. Rezultat meczu z Romą (2:0) oznaczałby dogrywkę, a tylko powtórzenie rozstrzygnięcia starć z Athletikiem (4:2) lub Atlético (0:1) dałoby awans Wolfsburgowi.
Kolejną statystyką przemawiającą za Zidane'em jest fakt, że żadna z niemieckich drużyn nie zdołała wyeliminować jego zespołu – trzy razy mierzył się z nimi jako piłkarz i trzy razy, kiedy był asystentem Carlo Ancelottiego. Jedyne dane, które nie napawają optymizmem, wiążą się z tym, że ostatnią remontadę Real Madryt zdołał przeprowadzić w 2002 roku, a wynik 0:2 udało się odrobić tylko w 17% przypadków.
Remontada na studniówkę
Zidane przed wyzwaniem
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się