René Ramos rozmawiał z dziennikarzami Radia MARCA. Oczywiście większość pytań skupiła się na jego bracie – Sergio – ale część rozmowy dotyczyła także René i jego pracy.
Przyszłość Sergio:
– Sergio teraz odpoczywa i przygotowuje się do meczu z Wolfsburgiem, to jest najważniejsze.
Przedłużenie kontraktu:
– Do teraz jest to jedna z moich największych operacji, ze względu na znaczenie, jakie mają Ramos i Real Madryt. Mam nadzieję, że nie ostatnia.
Firma René:
– Sergio Ramos ją reprezentuje, ale nie jest głową agencji. Jestem bardzo wdzięczny, że jest częścią tej firmy. Wspiera mnie w 100 procentach, tak robią bracia.
Plusy i minusy bycia bratem Sergio:
– Zawsze było to dla mnie jednocześnie korzyścią i przeszkodą. Otworzyło mi to jedne drzwi, ale zamknęło inne. Ludzie myślą, że skoro jestem bratem i reprezentantem Sergio, wszystkie drzwi stoją przede mną otworem, ale to działa w dwie strony. Są tacy, którzy sądzą, że pracowałem i skupiałem się tylko na Sergio. Którzy? Nie będę wymieniał nazwisk ani klubów, coraz rzadziej się to zdarza, częściej tak było na początku. Udowodniłem, że pracą i poświęceniem można wyrobić sobie nazwisko i zyskać szacunek w branży.
Reprezentowanie piłkarzy innych klubów:
– Jestem otwarty na każdą możliwość. Obojętne dla mnie, czy będę reprezentował piłkarza Realu Madryt, Barcelony, Atlético, Sevilli czy Betisu. Praca zawsze jest wykonywana tak samo, z jednakowym zaangażowaniem.
Reprezentowanie Gerarda Piqué:
– Czy mógłbym pracować dla Piqué? Oczywiście, dlaczego nie, on jest znakomitym obrońcą.
Football Leaks:
– Nie popieram upubliczniania prywatnego kontraktu zawartego między klubem a zawodnikiem. To nie jest pozytywne dla futbolu. Wszystko powinno zostać pomiędzy dwoma stronami umowy.
René Ramos: Bycie bratem Sergio jest jednocześnie korzyścią i przeszkodą
Wypowiedzi brata Sergio
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się