Nie wszystko układa się tak, jak byśmy tego chcieli, ale na reakcję nie jest jeszcze za późno. Marzący o obronie tytułu zdobytego przed rokiem koszykarze Realu Madryt stają przed ostatnią szansą, aby utrzymać się w rozgrywkach Euroligi. Niewygodną sytuację sprowokowało wiele niepowodzeń, lecz nie pora na ich rozpamiętywanie, doszukiwanie się winnych czy gdybanie. Głowy zawodników i trenera wypełniać winno jedynie starcie przeciwko BC Chimki. Żadnego kalkulowania, liczy się tylko zwycięstwo.
Łatwo zapowiedzieć, trudniej wypełnić. Wyjazdowa seria wreszcie dobiegła końca i najbliższy mecz madrytczycy zagrają u siebie, z przewagą niezawodnych kibiców, lecz przeciwnikiem będzie zespół ze szczytu, na domiar złego również walczący o udział w ćwierćfinałach. Chimki zajmują czołowe miejsca w zestawieniach statystycznych, ale tylko wygrana uchroni je od zakończenia przygody z rozgrywkami. Będzie to już piąte starcie obu zespołów (licząc także przedsezonowe) i dotychczas tylko jedno zakończyło się dla mistrzów pomyślnie. Wieczór zapowiada się zatem bardzo emocjonująco.
Sytuacja w tabeli jest na tyle skomplikowana, że nawet zwycięstwo może nie dać madryckiej drużynie awansu. Scenariusz jest dość abstrakcyjny, ale jeżeli FC Barcelona przegra w Kownie, Olympiakos pokona CSKA Moskwa, a Baskonia ulegnie Bambergowi, podopieczni Pabla Lasa pożegnają się z rozgrywkami. Wszystkie warunki muszą zostać spełnione. Real Madryt koncentruje się na tym, by zrobić swoje, ale kątem oka będzie spoglądał na wyniki pozostałych grupowych pojedynków. Czeka ich najważniejszy wieczór w tym sezonie. Przedwczesny, niechciany finał, do którego dostali się na własne życzenie.
Real Madryt zagra z BC Chimki w czwartek, o godzinie 20:45, w Palacio de los Deportes w Madrycie. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 14. kolejki fazy Top-16 Turkish Airlines Euroligi.
Być albo nie być
Koszykarze przed ostatnią szansą na awans
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się