REKLAMA
REKLAMA

Atlético grozi Realowi zerwaniem stosunków

Jeśli Królewscy kupią José Maríę Giméneza
REKLAMA
REKLAMA

Wczoraj w mediach pojawiła się informacja o zainteresowaniu Realu Madryt zawodnikiem Atlético, José Maríą Giménezem. Mimo tego w biurach na Estadio Vicente Calderón panuje pełen spokój. Włodarze Atleti są przekonani, że Urugwajczyk pozostanie w klubie z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze mają pełne zaufanie do samego zawodnika, który niedawno przedłużył kontrakt. Po drugie, klauzula wykupu Giméneza wynosi 65 milionów euro i Enrique Cerezo nie zamierza zejść nawet o jedno euro, zwłaszcza w negocjacjach z odwiecznym rywalem. Po trzecie, ewentualny transfer sprawi, że Atético zerwie wszelkie relacje z Realem, czego z pewnością nie chciałby Florentino Pérez.

Choć stosunki pomiędzy oboma klubami ze stolicy Hiszpanii i tak nie są ostatnio najlepsze, głównie przez różnicę poglądów w zakresie sprzedaży praw telewizyjnych, to istnieje niepisana zasada o nietykalności zawodników przeciwnika. Można tu przywołać przykład z 2011 roku, kiedy Sergio Agüero chciał zamienić Calderón na Bernabéu i ostatecznie wylądował w Manchesterze City. Włodarze Atleti nie zgodzili się wzmocnić szeregów odwiecznego rywala swoim kosztem.

Atlético w bieżącym sezonie realizuje politykę przedłużania kontraktów i podwyższania klauzuli wykupu, by uniknąć sytuacji, w której kluby o znacznie większym budżecie wykupiłyby najważniejszych zawodników. Ma to również na celu ujednolicenie płac w zespole. Giménez jest jednym z pierwszych piłkarzy, który otrzymał podwyżkę, nowy kontrakt do 2020 roku, a jego klauzula wzrosła z 35 do 65 milionów euro. Rozwój piłkarski Giméneza sprawił, że w wieku zaledwie 21 lat stał się czołową postacią w klubie i reprezentacji. Sprowadzeniem defensora interesowała się również Barcelona. Atlético jest jednak przekonane, że zawodnik pozostanie w zespole na wiele sezonów.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA