REKLAMA
REKLAMA

Mestre: Szczęście Realu nie przestaje ciekawić

Wypowiedzi wiceprezesa Barcelony
REKLAMA
REKLAMA

Jordi Mestre, wiceprezes Barcelony ds. sportowych, udzielił wywiadu dziennikowi Mundo Deportivo. Działacz odniósł się w kilku odpowiedziach do Realu Madryt.

Barça znowu będzie mieć najtrudniejszego rywala w Lidze Mistrzów: Atlético. Jak przeżył pan losowanie?
Z oczekiwaniem i pewnym zaskoczeniem. To zaskakujące, że po raz kolejny Realowi trafia się drużyna z tych najsłabszych, z całym szacunkiem dla Wolfsburga, a nam jedna z tych najtrudniejszych.

Szczęście?
Szczęście, to jasne. Jednak nie przestaje ciekawić.

To może wpłynąć na Klasyk?
Psychologicznie tak, bo sprawia, że jesteś w stanie z bardzo wysoką presją. Jednak mam bardzo dużą wiarę w naszą ekipę, ma odpowiednie doświadczenie i ogranie, jest świetnie przygotowana, chociaż nie będzie łatwo.

[…]

Wyobraża pan sobie finał Ligi Mistrzów z Realem?
Wyobrażam, bo obie ekipy dochodziły do finału. Wyobrażam sobie też wygranie go. Jeśli zagramy z Realem, będzie ta otoczka, ale najważniejsze to zagrać w finale.

Chciał pan Real w ćwierćfinale?
W ćwierćfinałach wszyscy są dobrzy.

Poza Wolfsburgiem…
Cóż, teoretycznie to najsłabsza ekipa, ale nie przestaje być niemieckim zespołem, a te nigdy się nie poddają. Poza tym mecze trzeba rozegrać. Jeśli nie rozegrasz świetnego spotkania, możesz mieć kłopoty.

Jesteście spokojni z Neymarem?
Z naszej strony jesteśmy bardzo spokojni i myślę, że on także jest spokojny. Tak mówił, również jego ojciec. Jednak przede wszystkim widzę, że jest bardzo zadowolony z bycia tutaj, jest bardzo zintegrowany, mocno rywalizuje. Od pierwszego roku do teraz wykonał brutalny postęp. Widzę u niego takie szczęście, że nie wyobrażam sobie, żeby chciał odejść. A z naszej strony ma kontrakt.

Boi się pan ruchów Florentino?
One były już przed transferem. Nie zdziwiłbym się, gdyby istniały, ale nie tylko ze strony Florentino. Mamy najlepszy atak i inne ekipy reagują. Jednak zawsze powtarzam, że jeśli zawodnik nie chce odchodzić, to nie odchodzi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

REKLAMA