REKLAMA
REKLAMA

Nacho: Nigdzie nie będę bardziej szczęśliwy niż w Realu Madryt

Hiszpan gościł w programie El Larguero
REKLAMA
REKLAMA

Nacho Fernández był gościem nocnego programu El Larguero na antenie radia SER. Obrońca Realu Madryt mówił między innymi o różnicach między Rafą Benítezem a Zinédine'em Zidane'em, najbliższych meczach Królewskich i swojej przyszłości w klubie.

– Z Rafą Benítezem wszystko było nieco mętne. Nikt nie był zadowolony, a prasa atakowała. Sporo się nauczyłem i zagrałem wiele spotkań. Jednak też sytuacja nie była tak skrajna, by musiał odchodzić, nie byliśmy tak słabi, ale to decyzje klubu i teraz czujemy się dobrze. Jesteśmy drużyną i tego właśnie potrzebowaliśmy.

– Przyszedł Zidane, wszystko się uspokoiło, a drużyna zaczęła grać lepiej. Zidane to spokojny trener, stara się być blisko, rozmawia z zawodnikami... Na ten moment wszystko jest dobrze, jednak oceny wystawia się na koniec sezonu.

– Wszyscy wspieramy místera. Tworzymy zespół i obecność Zidane'a pomaga nam w ważnych meczach.

– Spotkanie z Sevillą? Mieliśmy wielką ochotę zagrać taki mecz, jak zagraliśmy właśnie w niedzielę. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy dobrym zespołem. Sevilla to świetna drużyna. Co prawda sporo ich kosztuje zdobywanie punktów na wyjazdach, ale nie można w nich wątpić.

– Teraz nadchodzą najważniejsze momenty w sezonie i chcemy pokazać, że jesteśmy gotowi, chcemy uderzyć pięścią w stół.

– Liga Mistrzów? Mamy wielką ochotę wyeliminować Wolfsburg. W Realu Madryt wymaga się tytułów.

– Mówią, że trafił nam się najłatwiejszy przeciwnik. To niemiecka drużyna, trudny rywal. Niczego nie zakładamy, musimy być gotowi na sto procent.

– W Lidze Mistrzów nie ma faworytów. Każdy może dojść do finału i go wygrać. Tu nie ma faworytów. Wszystkie drużyny to equipazos.

– Klasyk? Boli, kiedy widzimy, że Barcelona jest tak daleko. Wciąż pozostały mecze. Teraz czas na Klasyk i chcemy wyjść po zwycięstwo. To bardzo ważne spotkanie i byłoby wspaniale, gdybyśmy tam wygrali.

– Kiedy zakładasz koszulkę Realu Madryt, to zawsze musisz wygrywać. Nie patrzymy na kalendarz i mamy zamiar wygrać wszystkie spotkania. Zaczynając od meczu z Barçą.

– Reprezentacja? Na mojej pozycji są zawodnicy, którzy rozegrali zdecydowanie więcej minut i jestem wdzięczny Vicente del Bosque za okazane mi zaufanie. Pozostały trzy miesiące ciężkiej pracy, wszyscy chcemy jechać na Euro i trzeba jak najbardziej się starać, by to osiągnąć.

– 50 meczów w Realu Madryt? My piłkarze żyjemy z dnia na dzień. Wydaje się, że mój debiut był wczoraj. Mam nadzieję przeżyć tu wielkie chwile.

– Moja przyszłość? Real Madryt jest wszystkim, nigdzie nie będę bardziej szczęśliwy. Jednak zawodnik chce przede wszystkim grać, a tutaj nie mam regularności. Do końca sezonu nie będę o tym myślał. Moim marzeniem jest grać dla Realu Madryt. Jeśli odejdę, to tylko z powodu braku gry, ale teraz myślę tylko o Realu Madryt.

– Wychowankowie? Kiedy otrzymujemy szanse, to pokazujemy, że potrafimy stanąć na wysokości zadania, ale decyzja zawsze należy do trenera. Centeranos zawsze są przygotowani. To dziwne, kiedy widzisz tylko jednego wychowanka i Hiszpana w wyjściowej jedenastce. Chciałbym widzieć więcej takich zawodników, ale Real Madryt to wielka drużyna, gdzie grają najlepsi z każdego kraju.

– Gwizdy na Bernabéu? Kiedy gwiżdżą na drużynę, na któregoś zawodnika czy trenera, to wracasz do domu przybity. W tym klubie wymagania są najwyższe i trzeba każdego dnia być gotowym na sto procent. Nie skarżymy się na Bernabéu. Mogą gwizdać kiedy chcą, ale zawsze potrafią cię docenić.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA