Rubén de la Red, były piłkarz Realu Madryt, a obecnie trener rezerw Getafe, wziął udział w konferencji prasowej po meczu z Castillą. Przyznał, że sędzia wpłynął na losy spotkania, pokazując czerwoną kartkę jednemu z zawodników jego drużyny. Do tego dodał, że najsprawiedliwszym rozstrzygnięciem pojedynku byłby według niego podział punktów.
Wynik:
– Oczywiście, że jestem wściekły na końcowy rezultat, zważywszy na przebieg meczu. Remis byłby bardziej sprawiedliwy. W pierwszej połowie my byliśmy lepsi, a w drugiej oni.
Czerwona kartka dla Miguela Ángela:
– Sędzia mógł podjąć inną decyzję. Wpłynął tym na przebieg spotkania. Trudno jest na tym stadionie grać w osłabieniu. Nie wiem, co Miguel powiedział arbitrowi, ale nie sądzę, żeby to wystarczało na wyrzucenie go z boiska. Szczególnie że wcześniej Mariano za agresywne zagranie obejrzał tylko żółtą kartkę.
Druga połowa meczu:
– Powinniśmy podejść do niej tak, jak do pierwszej części. Castilla jest drużyną, która utrzymuje się przy piłce, a boisko tutaj jest ogromne. To nas sporo kosztowało, chociaż i tak staraliśmy się walczyć.
Kolejna porażka:
– Dzisiaj nie udało się osiągnąć zwycięstwa, ale zagraliśmy dobry mecz. Aby pokonać Castillę musisz dobrze zagrać i zminimalizować błędy. Jeśli tylko jakiś popełniliśmy, Castilla to wykorzystywała.
Gra w osłabieniu:
– Wziąłbym remis w tym meczu, ale okoliczności były takie, a nie inne. Kiedy grasz w osłabieniu, przeciwko takiemu rywalowi jak Castilla, która ma znakomitych zawodników… Bardzo trudno było nam utrzymać wynik. Najbardziej sprawiedliwym rezultatem dzisiaj byłby remis, ale wynik ustala się na murawie.
De la Red: Remis byłby bardziej sprawiedliwy
Pomeczowe wypowiedzi trenera Getafe
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się