W tę niedzielę Real Madryt zmierzy się u siebie z Sevillą. Królewskich w ostatnim dziesięcioleciu przez krótki okres prowadził trener, który był mocno związany z andaluzyjskim zespołem, był nim Juande Ramos. W Madrycie szkoleniowiec nie pracował długo, spędził tam ledwie pół roku, z czego większość kibiców najlepiej pamięta porażkę 2:6 u siebie z Barceloną. Teraz Juande powiedział na temat tamtej przygody, rywala Królewskich, jak i samych Blancos kilka słów dla dziennika Marca. Trzeba jednak zaznaczyć, że Hiszpan unikał tematu dzisiejszego Realu.
– Zrobiliśmy wtedy świetną serię, do Klasyku na Bernabéu podchodziliśmy ze stratą czterech punktów do najlepszej Barçy w historii. A nie był to obecny Real, Real Cristiano i spółki.
– Patrzę na Real jak wszyscy, nie powiem wam nic więcej, bo wszystko może stworzyć polemikę.
– Wygraliśmy 4:2 przy trzech golach Raúla. Ustawiliśmy się cztery punkty za Barça na tydzień przed Klasykiem – mówi trener meczu jego Blancos na wyjeździe w Sewilli.
– Obstaję przy 5:3 w Superpucharze Hiszpanii, to było coś specjalnego. Strzelić pięć bramek na Bernabéu, to nie udało się wielu ekipom. To niezapomniane wspomnienie. Fantastycznie było wygrać finał w ten sposób – powiedział Ramos o swoim ulubionym meczu przeciwko Realowi Madryt.
– To będzie potyczka z różnymi alternatywami, myślę, że dwóch bardzo konkurencyjnych zespołów, które mają pewne straty.
– Jeden zespół trenowałem trzy lata, a drugi sześć miesięcy, więc zawsze zostanie mi więcej wspomnień z Sevilli.
Juande Ramos: Patrzę na Blancos jak każdy
Były trener Realu i Sevilli o niedzielnym meczu
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się