Wycieczek ciąg dalszy. Pierwsza w tym miesiącu, do Gran Canarii, wzbogaciła ligowy dorobek zespołu o ważne zwycięstwo. Następny lot będzie znacznie dłuższy i w odwrotnym kierunku. Koszykarze Realu Madryt zameldowali się w czwartkowy wieczór w Kownie, gdzie zmierzą się z BC Žalgiris. Starcia obu zespołów robią się małą tradycją europejskich rozgrywek. Będzie to ich dwunaste spotkanie w ciągu ostatnich czterech lat.
Litewski zespół jak co roku znalazł się w gronie najlepszej szesnastki i jak co roku odstaje od kolegów. Zdołał uzbierać zaledwie dwie wygrane, obie po meczach u siebie. Szczególne wrażenie robi jedna z nich, z końca stycznia. Žalgiris pokonał wówczas Olympiakos aż dwudziestoma punktami (75:55), ograniczając rywala świetną defensywą. Właśnie tego obawiać się mogą obrońcy tytułu. Ostatni pojedynek nie należał do łatwych, choć głównie wynikało to z wyjątkowo nierównej formy madryckiej ekipy. Przydała się wtedy pomoc nieocenionych Felipe Reyesa i Gustava Ayóna.
Kowno to kolejny przystanek podczas długiej rewanżowej drogi. Real Madryt czeka w drugiej rundzie Top-16 aż pięć wyjazdów i już teraz może mieć pewność, że o awans będzie walczył do ostatniej kolejki. Najbliższy mecz będzie tym najłatwiejszym. Następne w kolejce są Barcelona, Pireus i Vitoria. Śledzący bacznie poczynania madryckich koszykarzy wiedzą jednak, że w sezonie obecnym wszystkie pojedynki są wymagające i sprawiają niemałe trudności. Zwłaszcza te, w których dodatkowym przeciwnikiem staje się wrogo nastawiona publiczność.
BC Žalgiris zmierzy się z Realem Madryt w piątek, o godzinie 18:45, na parkiecie Žalgirio Areny w Kownie. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 10. kolejki fazy Top-16 Turkish Airlines Euroligi.
Tradycyjny wyjazd do Kowna
Koszykarzy czeka starcie z Žalgirisem
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się