Dziennik ABC zdementował pogłoski dotyczące porozumienia Realu Madryt z Pierrem Emerickiem Aubameyangiem. Zawodnik strzelił w tym sezonie trzydzieści dwie bramki w trzydziestu pięciu spotkaniach, ma dwadzieścia sześć lat, więc jest to dla niego najlepszy moment na transfer zarówno pod kątem sportowym, jak i ekonomicznym. Reprezentant gracza i sam piłkarz „sprzedają się”, aby doszło do korzystnej dla nich operacji w szczytowym punkcie kariery Gabończyka. Real Madryt zaprzecza, jakoby miał negocjować z afrykańskim napastnikiem, a także rzekomemu porozumieniu, które miało zostać osiągnięte. Hiszpański klub nie kontaktował się z piłkarzem i nie miał nawet intencji, aby to robić.
Pozycja Królewskich w tej sprawie jest jasna: „Borussia Dortmund to zaprzyjaźniony klub”. Real chce przez to powiedzieć, że nigdy nie negocjowałby za plecami niemieckiego klubu z ich piłkarzem. Jakakolwiek operacja zostałaby przeprowadzona za uprzednią obopólną zgodą.
Aubameyang chciałby grać w Realu Madryt, na rynek potencjalnych wzmocnień wszedł dzięki historii o jego dziadku związanym z kastylijskim miastem Ávila. „Przed śmiercią mojego dziadka w 2014 roku obiecałem mu, że pójdę grać do Realu Madryt, co było moim marzeniem od dziecka. To będzie trudne, ale ta myśl ciągle siedzi mi w głowie. Kiedy byłem dzieckiem, widziałem na nagraniach Hugo Sáncheza. Salto w tył, które czasem wykonuję na boisku, gdy strzelę, jest hołdem dla niego”, powiedział Gabończyk.
Właśnie to pragnienie wzmogło plotki o operacji, której nie było. Ani jej nie ma, ani się jej nie oczekuje. To agent piłkarza wyciąga na wierzch jego marzenia po to, aby Real Madryt się nim zainteresował.
ABC: Real nie kontaktował się z Aubameyangiem
I nie zamierzał tego robić
REKLAMA
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się