Guti:
- Musimy poprzez mecz z Romą zakwalifikować się do dalszych rozgrywek. Tylko taki scenariusz jest godny Realowi Madryt. „Bezy” (Los Merengues) nigdy się nie poddają. Jeśli istnieje, chociaż odrobina szansy, że wyjdziemy z grupy to zawalczymy o nią. Wracając do wtorkowego meczu reakcja zespołu w drugiej połowie była nadzwyczajna. Mieliśmy mnóstwo sytuacji podbramkowych, w których mogliśmy zdobyć bramkę. Tak się nie stało. Musimy poprawić naszą skuteczność, jeżeli chcemy myśleć o czymś więcej, jak o wyjściu z grupy. Bayer przyjechał do Madrytu nastawiony na kontrataki. To nas trochę zaskoczyło w pierwszej połowie, głównie szybkość rozgrywania akcji. Po przerwie zamknęliśmy ich w „hokejowym zamku”. Z taką grą możemy wygrać z każdym, w tym z drużyną z Włoch. Z kolei oni nie mają nic do stracenia. Wiedzą, że nie mają już szans na wyjście z grupy i dlatego będą chcieli najlepiej jak najlepszym świetle pożegnać się z Champions Legue.
Casillas:
- Potyczka z zespołem z Rzymu będzie walką na śmierć i życie. Gdybyśmy wygrali u siebie z Leverkusen, to byśmy byli bardziej podbudowani psychicznie, a mieliśmy predyspozycje byt to zrobić. Musimy przezwyciężyć nie tylko presję, ale również nasze błędny, które ni mogą się powtórzyć. Casillas wraca z sentymentem do niewykorzystanego karnego: - punktem zwrotnym meczu był rzut karny. Figo nie wykorzystał swojej szansy. Jednak nie wolno obarczać tylko jego za remis. Swoje okazje mieli Morientes i Raul. Zremisował cały zespół, nie tylko figo czy Ronaldo. Należy pamiętać, że piłka nożna to gra zespołowa i należy to uszanować w arcyważnym meczu z Romą, o nasze być albo nie być w Lidze Mistrzów.
Casillas i Guti o meczu z Romą
Guti: Real Madryt nigdy się nie poddaje
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się