REKLAMA
REKLAMA

Gran Canaria podbita trójkami

Koszykarze z wyjazdowym zwycięstwem
REKLAMA
REKLAMA

Ofensywne widowisko, przepełnione celnymi rzutami z dystansu, zorganizowali w Gran Canarii koszykarze Realu Madryt. Okazali się lepsi od tamtejszego zespołu różnicą dziesięciu punktów (93:103), przy dużym udziale trójek, których zdobyli aż dziewiętnaście. Królewscy odnieśli osiemnaste zwycięstwo w Lidze Endesa i zachowali trzecią pozycję w tabeli.

Zgodnie z planem i tradycją, madrytczycy rozpoczęli starcie od szukania szybkiej przewagi, najczęściej rzutami za trzy. Gospodarze nie pozwolili im jednak na żadną dominację. Potrafili znaleźć odpowiedź na każde trafienie, czyniąc pojedynek bardzo atrakcyjnym. Widzieli ogromne braki w ich obronie, zwłaszcza w przekazywaniu krycia i szczelności strefy podkoszowej, dzięki czemu szybko doprowadzali do wyrównania.

Mistrzowie skupili się w tym meczu na skutecznych atakach, zadań defensywnych nie traktując tak priorytetowo. Sergio Llull i Sergio Rodríguez rozpoczęli drugą kwartę od dużej dostawy punktów. Wystarczyły im cztery minuty, aby aż sześciokrotnie uderzyć zza obwodu. Ciosy nie były jednak śmiertelne, bowiem tym samym odpowiedziała Herbalife Gran Canaria. Mało tego, konstruowała akcje w bardziej urozmaicony sposób, a to pozwoliło jej na zaskakiwanie przeciwnika i zejście do szatni z drobną przewagą (58:55).

Rywalizacja była tak zacięta, jak spodziewano się tego przed jej rozpoczęciem. Akcja za akcję, punkt za punkt, bez zbędnych przestojów i marudzenia. Ofensywny potencjał zaprezentowały oba zespoły, lecz to ten ze stolicy kraju wyróżnił się świetną skutecznością w rzutach z dystansu. Właśnie dzięki nim przegonił przeciwnika na jedenaście punktów (62:73) i zyskał odrobinę spokoju. Odrobinę, bowiem wspierana przez miejscową publiczność Granca nie zrezygnowała do ostatniej akcji.

Wiele można zarzucić madryckiej drużynie, ale po raz kolejny przezwyciężyła ona trudy i wyszła zwycięsko z wymagającego pojedynku. Celne rzuty z dystansu nadchodziły w najważniejszych momentach, gwarantując kolejne wyjazdowe zwycięstwo w rozgrywkach ligowych. Taktyka ta nie sprawdzi się w każdym meczu, ale tej niedzieli była decydująca. Podobnie jak dyspozycja niezawodnego Gustava Ayóna, autora 21 punktów, 5 zbiórek, 4 asyst i 3 przechwytów.


93 – Herbalife Gran Canaria (24+34+10+25): Oliver (18), Newley (2), Salin (10), Báez (9), Omić (17) – Pangos (6), Savané (3), Seeley (10), Rabaseda (5), Aguilar (13).

103 – Real Madryt (26+29+24+24): Llull (9), Carroll (12), Mačiulis (13), Thompkins (3), Ayón (21) – Ndour (3), Nocioni (15), Dončić (1), Rodríguez (17), Lima (-), Hernangómez (4), Taylor (5).

Skrót spotkania | Statystyki | Tabela

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA