Keylor Navas zatrzymał się w strefie mieszanej. Przedstawiamy jego wypowiedzi dla dziennikarzy.
– Przyjechaliśmy po zwycięstwo i wszyscy byliśmy nastawieni na rozegranie dobrego meczu. Walczyliśmy, pracowaliśmy, ale ostatecznie oni też rozegrali dobre spotkanie i nie udało nam się odnieść zwycięstwa.
– Gol Málagi? Myślę, że padł w momencie, gdy szukaliśmy drugiego trafienia i poszliśmy do ataku. Rozegrali akcję, gdzie trochę się zdekoncentrowaliśmy i zgubiliśmy krycie. Tak się dzieje w piłce. Musieliśmy pozostać skupieni, by podnieść się po tym ciosie. Staraliśmy się, ale nie udało.
– Nie poddajemy się, nie chcemy tego. Walczymy do końca, chcemy wygrać wszystkie możliwe punkty. Nie jesteśmy klubem ani drużyną, które się poddają. Będziemy walczyć do samego końca.
– Sądzę, w każdym meczu grasz o mistrzostwo i nigdzie nie można tracić punktów. Każdy patrzy na sytuację, jak chce. My widzimy, że jest ciężko, ale nie tracimy wiary. Nie chcemy dojść do końca sezonu i powiedzieć, że poddaliśmy się w tym czy tamtym momencie. Nie mamy tego we krwi. Będziemy walczyć o wszystkie punkty i zobaczymy na koniec.
– Trudno stwierdzić, co dzieje się na wyjazdach. Po prostu rywale grają u siebie, są bardzo zmotywowani, dużo biegają i świetnie pracują. Dzisiaj Málaga zagrała z wielką powagą. Nie jest łatwo i nigdy nie myślimy, że gdziekolwiek tak będzie. Walczyliśmy dzisiaj o trzy punkty i pokazaliśmy to na boisku.
Navas: Nie jesteśmy drużyną, która się poddaje
Kilka słów od Kostarykanina
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się