REKLAMA
REKLAMA

Raúl: Przesłanie Zidane'a będzie docierać do graczy

Kilka wypowiedzi od byłego kapitana Realu
REKLAMA
REKLAMA

Raúl González Blanco, były kapitan Realu Madryt, a obecnie ambasador La Ligi w Stanach Zjednoczonych, udzielił wywiadu telewizji BeIN Sports, który poprowadził Jorge Valdano, były dyrektor Królewskich. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Hiszpana.

– Z Zidane'em przesłanie będzie docierać do graczy, bo on był zawodnikiem o klasie światowej. On znajduje się wśród najlepszych w historii, bo sobie to wywalczył przez to jak grał, jak to wszystko robił. Uważam, że on potrafi przekazać odpowiednie przesłanie zawodnikom o takiej jakości. On naprawdę wie, czego chcą ludzie. Dlatego można marzyć, że ten sezon skończy się radością, a jeśli będzie inaczej, trzeba będzie mu dać czas, żeby w następnym roku to wszystko przyniosło efekty, cała ta praca.

– Gdybyśmy rozmawiali w czasach, gdy obaj graliśmy, to powiedziałbym, że nie sądzę, iż Zizou będzie trenerem, że szanse są malutkie, ale nim został. Spotkałem się z nim kilka miesięcy temu i naprawdę widać było u niego zadowolenie, był bardzo skupiony na Castilli, na dobrym początku drugiego sezonu.

– Na razie jestem szczęśliwy z tego doświadczenia w Nowym Jorku. W ostatnich 2-3 latach czułem już, że to dla mnie koniec kariery. Nie mogłem dać z siebie więcej, dałem już wszystko, szczególnie w czasie 17 intensywnych lat w Realu Madryt.

– Kiedy byłem mały, marzyłem, słuchałem radia, oglądałem analizy w telewizji, śniłem o zostaniu profesjonalnym zawodnikiem i robiłem kolejne kroki. W Atlético grałem przez dwa lata, potem przeszedłem w wieku 15 lat do Realu i wszystko potoczyło się bardzo szybko. Szybko przeskakiwałem z kadetów do juvenili, w rok zagrałem we wszystkich juvenilach. Następny sezon w wieku 17 lat rozpoczynałem już w Segundzie B. Zagrałem mecz w Castilli i potem zadebiutowałem w pierwszej ekipie. Uważam, że jeśli patrzysz teraz na to tak ogólnie, to ta droga może przyprawić o zawrót głowy.

– Uważam, że w futbolu kluczowa jest cierpliwość, ale czasami jest trudno, bo jej brakuje. Trzeba mieć jasny pomysł i iść po swojej drodze. Projekty powinny mieć po 2-3 lata, trzeba mieć trochę cierpliwości. Jednak jak wiemy, to jest Real Madryt i czasami nie ma w nim czasu. Jednak oby Zidane'owi poszło doskonale. To samo dotyczyło Beníteza i dotyczy wszystkich kibiców, bo wszyscy razem chcemy, żeby Real wygrywał tytuły. Niech walczy do końca i niech wygrywa najlepszy. A jeśli będzie nim Real, będzie najlepiej.

– Bernabéu prosi cię o wszystko. Kiedy przychodzisz do Realu Madryt, to proszą cię, żebyś nosił ten herb tak, jak ludzie, którzy go tworzyli, czyli z chwałą. Uważam, że w Realu nie możesz się poddawać, musisz grać dobrze, musisz walczyć do samego końca. Ludzie chcą trochę wszystkiego. Jest na pewno inaczej niż w jakimkolwiek innym klubie na świecie, a zauważasz to, gdy odchodzisz. W Realu musisz grać tak, jakby każdy bieg czy podanie były twoimi ostatnimi.

– Trzema trenerami, którzy mnie naznaczyli, byli Valdano, Capello i Del Bosque. Pamiętam, że z Capello miałem taki punkt zwrotny. On pomógł mi zadebiutować w kadrze. Doskonale pamiętam pierwszy dzień z nim. Założyłem buty, ale nie zawiązałem ich i pobiegłem na boisko, żeby się przywitać. Jak tylko mnie zobaczył, od razu zrobił pierwszą kłótnię: „A ty nie potrafisz wiązać butów? Na murawę nie wchodzi się w niezawiązanych butach”. Musiałem się wrócić, zawiązać je, pobiec na boisko i ponownie się przywitać. On tylko odpowiedział: „Bierz się do roboty”.

– Trzej zawodnicy to Hierro, Redondo i Figo. Figo był niesamowitym profesjonalistą. W każdym meczu niezależnie od formy czy złego zagrania dawał z siebie wszystko. Mogliśmy wygrywać czy przegrywać, on mógł przegrać pojedynek, ale zawsze prosił o kolejną piłkę. Miałem z nim świetny feeling, mamy doskonałe stosunki.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA