W styczniu Zidane udowodnił, że jego Real Madryt jest bardzo groźny na Santiago Bernabéu. Przekonały się o tym ekipy Deportivo, Sportingu i Espanyolu, które zostały rozbite po świetnej grze. Z drugiej strony, jedyny wyjazd zakończył się potknięciem i stratą dwóch punktów. W lutym proporcje spotkań odwracają się.
Jeśli Królewscy chcą utrzymać się w walce o mistrzostwo, muszą wywieźć dobry futbol i bramki poza swój stadion, bo trzy z czterech najbliższych spotkań zostaną rozegrane na obcych obiektach. Być może Granada i Málaga to nie są najgroźniejsi rywale, ale na pewno nie miał nim być też Betis. Obie ekipy walczą o swoje cele, a rozgrywki powoli wchodzą w decydujący okres.
Trzecim wyjazdem będzie ten w Lidze Mistrzów. O starciu z Romą jako pierwszym głównym celu mówiono od pierwszego dnia pracy Zidane'a z pierwszą drużyną. Starcie na Stadio Olimpico jest pierwszym krokiem do odniesienia sukcesu w Europie. Zizou i jego sztab pracowali i pracują nad tym, by najwyższa forma pojawiła się właśnie na to spotkanie.
Niezależnie od wszystkiego Real musi poprawić swoje wyniki na wyjazdach, szczególnie w lidze, gdzie bilans to cztery wygrane, cztery remisy i dwie porażki. Podróże już pochłonęły 14 oczek, których brak jest mocno odczuwalny w tabeli. Zidane musi powstrzymać to krwawienie. Dużo lepiej było w Lidze Mistrzów, gdzie Real wygrał w Szwecji i na Ukrainie, a w Paryżu zanotował remis, który pozwolił podejść do rewanżu z PSG w spokojnej sytuacji.
MARCA zauważa, że w lutym oprócz trzech spotkań wyjazdowych ekipę czekają również dwa trudne starcia domowe z Athletikiem i Atlético. Będą to prawdziwe testy dla domowych osiągnięć Zizou, ale najpierw celem jest poprawienie wyników poza Bernabéu.
Teraz czas na wyjazdy
MARCA o terminarzu na luty
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się