Od kiedy na ławce trenerskiej Realu Madryt zasiada Zinédine Zidane, niewielu zawodników doświadczyło tak nagłej zmiany roli w zespole, jak Jesé Rodríguez.
Kanaryjczyk z niewyjaśnionych do końca przyczyn został odsunięty na dalszy plan przez Rafę Beníteza, jednak Zizou szybko przywrócił 22-latka do właściwego miejsca w szeregu. W ostatnich tygodniach pracy Beníteza Jesé częściej oglądał mecze z wysokości trybun niż z ławki rezerwowych, nie mówiąc już o wyjściu na murawę. Era Zidane'a rozpoczęła się dla Hiszpana od gry przez ostatni kwadrans w meczu z Deportivo. Później doszła cała druga połowa ze Sportingiem Gijón, 11 minut z Betisem i niecałe pół godziny z Espanyolem. Jesé jest jedynym rezerwowym, który zameldował się na placu gry we wszystkich czterech spotkaniach za kadencji Zidane'a.
W tym czasie, czyli dokładnie przez 101 minut, można było dostrzec przebłyski zawodnika, który na przełomie 2013 i 2014 roku zachwycał madridismo swoją grą. Hiszpan jest pełen chęci do gry, wraca szybkość, drybling i efektywność, czego dowodem może być asysta do Cristiano Ronaldo w niedzielnym meczu z Espanyolem.
Wiara Zidane'a w Jeségo to nic nowego. Francuz był wielkim zwolennikiem talentu canterano, jeszcze kiedy pracował u boku Carlo Ancelottiego. Teraz, kiedy madrycka „dwudziestka” wraca do pełni formy po różnego rodzaju problemach, wsparcie Zizou jest bezcenne.
Jesé jest dla francuskiego szkoleniowca pierwszym zawodnikiem do wejścia na boisko w drugiej połowie. Zidane ufa młodemu zawodnikowi i wie, że jedyne czego mu potrzeba, to odzyskanie wiary we własne umiejętności, która swojego czasu sprawiła, że był kluczowym zawodnikiem Realu Madryt.
Jesé – dwunasty zawodnik Zidane'a
Francuz ufa 22-letniemu Hiszpanowi
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się