REKLAMA
REKLAMA

Espanyol chce, ale nie może

MARCA analizuje grę rywala
REKLAMA
REKLAMA

Głównym pytaniem w przypadku Espanyolu jest to, czy najgorsze już minęło czy dopiero przyjdzie. Gra z Realem na Bernabéu po jego remisie z Betisem i przy kilku swoich brakach jeszcze pogarsza sytuację. Wszystko może zamknąć bardzo słaby wynik.

W pamięci ciągle pozostaje 0:6 z pierwszej rundy na Cornelli i chociaż ten Espanyol mocno różni się od tamtego, to nie będzie zaskoczeniem, jeśli ten rezultat powtórzy się, bo ekipa Gâlki przyjeżdża do stolicy z wieloma problemami.

Po pierwsze, Burgui i Asensio nie mogą zagrać przez umowę z Realem, Moreno i Álvarez przez zawieszenia, a Caicedo przez kontuzję. Czterech z nich tworzyło atak w ostatnim starciu z Villarrealem.

Gra drużynowa: więcej gry piłką i więcej ambicji
Wyniki nie idą w zgodzie z widocznym rozwojem piłkarskim, który nastąpił od przyjścia nowego trenera. Zespół z tych sześciu spotkań wygrał pierwsze z Las Palmas, dwa zremisował, a trzy przegrał, wszystkie na wyjeździe.

Analiza ostatnich spotkań pokazuje Espanyol z innymi założeniami. Drużyna była zatopiona w ostatnich meczach z Sergio przez brak jakiegokolwiek określenia gry. Teraz ustawia się w systemie 4-2-3-1 i szuka gry kombinacyjnej, szanując piłkę, wychodząc wysoko na przeciwnika i trzymając formacje blisko siebie.

Prawdopodobnie dzisiejsze braki Katalończyków nie pozwolą im wprowadzić w życie ich pomysłów, ale zespół zapewne postawi na tę samą ideę i będzie jej dzielnie bronił. Nie byłoby logiki w zmienianiu planu na mecz, który i tak wstępnie jest poza zasięgiem drużyny.

Gra w obronie: brakuje mocy
Pod tym względem nie zanotowano aż takiej poprawy. Espanyol broni wysoko, ale tylko raz w sześciu meczach zachował czyste konto i chociaż próbuje też bronić przez posiadanie piłki, to nie wszystko idzie po myśli trenera. Po stratach piłki zespół jest często źle ustawiony.

W strefie swojego pola karnego brakuje mocy. Pewność ze starcia z Barceloną nie została zachowana. Piłkarze Espanyolu praktycznie nigdy nie wygrywają akcji na styku, a najlepszym dowodem na niezadowolenie trenera z pracy obronnej będzie dzisiejszy debiut kostarykańskiego stopera Óscara Duarte, który dopiero kilka razy trenował z kolegami. Jedną z jego zalet jest jednak dobre wyprowadzenie piłki, więc Gâlcă nie chce tracić czasu na aklimatyzację.

Gra w środku pola: Wstrzymanie i rozgrywanie
Powrót Víctora Sáncheza powinien pomóc w rozgrywaniu akcji od tyłu, w konstruowaniu długich wymian piłki przy użyciu szeroko rozstawionych zawodników. Właśnie w środku pola widać rozwój pod wodzą nowego trenera. Zespół próbuje walczyć o posiadanie futbolówki.

Być może braki w ofensywie sprawią, że trenerzy wpuszczą do gry trzeciego środkowego pomocnika. Można wprowadzić Jordána, a Sáncheza czy Sevillę przesunąć na bok.

Gra w ataku: Napastnik… i tyle
Gâlcă musi wystawić dzisiaj w ofensywie dwóch zawodników, którzy równie dobrze w poniedziałek mogą zostać wypożyczeni: Montańésa i Mamadou. Ten drugi to jedyny napastnik w kadrze. Dzisiejszy atak będzie całkowitą improwizacją. Dziennik stwierdza, że widać w nim mało siły, bardzo mało.

Informacje dodatkowe:
Słabe wyjazdy: Espanyol przegrywał najwięcej razy na wyjeździe, dziewięć na jedenaście rozegranych. Tylko jedna wygrana w ostatnich dziewięciu takich starciach.
Nie wygrywa z Realem: W ostatnich 16 pojedynkach z Królewskimi bilans Espanyolu to 3 remisy i 13 porażek.
Najlepsze w Espanyolu: Maksymalne dbanie o rozgrywanie i wysoki pressing.
Najgorsze w Espanyolu: Podejmowanie za dużego ryzyka przy wyprowadzaniu akcji i zbyt dużo niedokładności.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA