MARCA wyróżnia, że Zinédine Zidane najczęściej z trenerskich narzędzi używa zwykłej rozmowy. W czasie tygodnia są ich dziesiątki, a Francuz próbuje przez nie wymienić kilka uwag z zawodnikami, przekazać jakieś sprawy czy po prostu pożartować. Zizou ma zachowywać się jak normalny członek drużyny.
Z każdym dniem coraz wyraźniej widać różnicę względem ery Beníteza. Dotyczy to wszystkich aspektów, ale najbardziej zauważa się ją w atmosferze pracy. Zidane przekazuje bliskość w stylu Ancelottiego, za którą tak tęsknić miała szatnia. Francuz ma tą zdolność do pozostawania z piłkarzami w bardzo naturalnych stosunkach bez tracenia odpowiedniego dystansu między graczem a trenerem.
„Fajnie się z nim gada”, twierdzi jeden z graczy. Potwierdzał to Cristiano po meczu ze Sportingiem: „Nie pytaj dlaczego, ale po prostu z nowym trenerem jest więcej empatii”. Takie jest odczucie z tych ostatnich trzech tygodni: dobra atmosfera. Na zajęciach i w przemowach czy rozmowach z zawodnikami widać dobrą energię. Powód nie ma znaczenia, Zidane chce być blisko zawodników.
Dziennik przypomina, że pod tym względem nikt nie musi Francuzowi pomagać, bo on sam przeżył bardzo dużo i był w wielu różnych szatniach. Do tego wiele nauczył się od wspomnianego Ancelottiego, z którym mocno identyfikuje się, jeśli chodzi o postrzeganie futbolu i prowadzenie grupy. Zizou broni stylu Carletto i chce go z powrotem wprowadzić do Valdebebas. Dzisiaj Zidane znowu spotka się z dziennikarzami, gdzie też czuje się wygodnie. Dobrą atmosferę widać nie tylko na murawie.
Rozmówki Zidane'a
MARCA o bliskości trenera z drużyną
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się