Środkowy obrońca Realu Betis, Bruno, wypowiedział się dla Radia Sevilla odnośnie niedzielnego pojedynku jego drużyny z Realem Madryt.
– Podchodzimy do tego meczu rozochoceni. Ciężko pracujemy, a po potyczce z Villarrealem czujemy się podbudowani. Pokazaliśmy, że nie jesteśmy tak słabi, za jakich nas uważano. Tak czy inaczej, spotkanie z Realem Madryt będzie bardzo skomplikowane.
– Królewscy mają w swoich szeregach wielkich zawodników i są w dobrej formie po zmianie szkoleniowca. Musimy dać z siebie dużo więcej niż dotychczas, by osiągnąć korzystny rezultat. Gracze z przednich formacji już nie rażą nieporadnością, teraz czas na nas, obrońców, by rosnąć w siłę.
– Trener Merino? Nie myślimy o jego przyszłości. Czujemy się, jakby był z nami dłużej. Łatwo złapać z nim kontakt, ponieważ nie unika rozmów z zawodnikami. Logicznym jest, że chce zostać tu na przyszły sezon. Ciężko w tym celu pracuje. Jesteśmy z niego zadowoleni i mamy nadzieję, że wciąż będzie tu pracował. Jego dusza jest przesiąknięta Betisem.
– Szkoleniowcy pomagają w osiąganiu wyników, jednak to my wychodzimy na murawę. Nie możemy analizować tego, co już było. Mówię tylko o tym, co dzieje się tu i teraz. Być może łatwiej jest pozbyć się z klubu jednej osoby niż trzydziestu. W pewnym momencie zaczęto wątpić w warsztat Pepe Mela i ostatecznie zapadła decyzja o jego zwolnieniu.
– W poprzednim meczu było widać jakość w naszej grze. Potrzebujemy punktów w tym samym stopniu, co Real Madryt. Jasne, że jesteśmy w stanie z nimi powalczyć i mamy zamiar to robić. Musimy obierać cele dotyczące wyłącznie najbliższej przyszłości i postarać się być zwartym zespołem od pierwszego gwizdka arbitra.
Bruno: Musimy dać z siebie dużo więcej niż dotychczas
Stoper Betisu przed meczem z Realem Madryt
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się