Sporting Gijón uległ na Estadio Santiago Bernabéu Realowi Madryt 1:5, tracąc tak naprawdę jakiekolwiek nadzieje na osiągnięcie korzystnego rezultatu przed upływem pierwszego kwadransa meczu. Honorową bramkę dla Asturyjczyków zdobył w 62. minucie gry Ismael López, który podzielił się swoimi wrażeniami w rozmowie z dziennikarzem hiszpańskiego Canal+.
– Wiemy, że drużyny tej klasy mogą ci wyrządzić dużą krzywdę. Nie wyszliśmy na ten mecz tak, jak powinniśmy wyjść. A kiedy tego nie robisz, to oni się po tobie przejeżdżają.
– El Pitu [Abelardo - dop. red.] powiedział nam w przerwie, że nie zmienimy już tego, co stało się w pierwszej połowie, ale zostało jeszcze 45 minut, by pokazać się z dobrej strony. Pierwsza połowa taka nie była, ale w drugiej staraliśmy się zostawić po sobie dobre wrażenie dla naszych kibiców, którzy przyjechali aż tutaj.
– Bramki padały po błędach, które nie mogą się więcej przytrafić. To młody zespół i damy z siebie wszystko, by to się nie powtórzyło.
Isma López: Nie wyszliśmy tak, jak powinniśmy
Gracz Sportingu o porażce na Bernabéu
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się