REKLAMA
REKLAMA

Abelardo: Remis z Realem wziąłbym w ciemno

Parę słów z konferencji trenera rywali
REKLAMA
REKLAMA

Trener Sportingu, Abelardo Fernández, mówił na konferencji prasowej o niedzielnym spotkaniu przeciw Realowi Madryt. Szkoleniowiec drużyny z Gijón zdaje sobie sprawę, że jego zespół boryka się z problemami z kontuzjami, ale nie zamierza poddać się bez walki. Mimo to remis z Królewskimi wziąłby w ciemno.

– Musimy ocenić, czy Sergio Álvarez może zagrać czy nie, chociaż powinien dostać minuty w nadchodzących spotkaniach. Mam nadzieję, że uda mu się zagrać.

– Potrzebujemy środkowego o takiej samej charakterystyce jak Bernardo, która jest inna od tej Luisa Hernándeza i Jorge Meré.

– Ten zespół nabiera siły, grając na Santiago Bernabéu. Real może wygrać, nie grając dobrego dla siebie meczu. Dépor dobrze spisywało się, będąc przy piłce... I dostało pięć bramek.

– Postaramy się utrudnić im życie. Do wygranej potrzeba, aby oni mieli fatalny dzień, a my idealny. Mniej więcej zdecydowałem już o zespole. W zeszłym sezonie mieliśmy szczęście, jeśli chodzi o kontuzje, w tym jest inaczej.

– Przeanalizowaliśmy wszystkich w Realu, ale i tak będzie bardzo trudno. Nie chodzi o to, że będzie trudno dla nas, chodzi o to, że byłoby tak dla każdego zespołu na świecie.

– Zidane był jednym z największych piłkarzy. Zawsze, kiedy zmienia się trener, pojawia się nowa motywacja. Kiedy ktoś mówi mi, że boi się grać na boisku, nie rozumiem tego. W tym wypadku jest wręcz odwrotnie, jest ono motywujące.

– Oczywiście, że wziąłbym w ciemno remis z Realem Madryt. Chcemy jednak wykorzystać nasze opcje. Grupa jest zjednoczona.

– Będą zmiany w naszym zespole, ale to niespodzianki… Będzie też pewna wariacja taktyczna.

– Nigdy na żadnym boisku nie stawialiśmy autobusu, ale prawdą jest, że Real Madryt sprawia, iż się cofasz nawet, jeśli tego nie chcesz.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA